Spotkanie z Agatką
Monotonna melodia stukotu kół pociągu i kropli deszczu uderzających o szybę a także pustka zajmowanego samotnie przedziału zachęcały do myślenia. Po co ja właściwie to robię? – pytanie to kołatało się w głowie ubranego w białą, rozpiętą pod szyją koszulę i czarny garnitur mężczyzny, patrzącego się przez okno na mijane drzewa.
Jego życie było uporządkowane. Praca na renomowanej uczelni, duży dom z ogródkiem, wypróbowana, choć nieliczna grupa przyjaciół. Znak rozpoznawczy – brak dziewczyny. Od kiedy przeżył w młodości zawód miłosny, postanowił już nigdy się nie zaangażować w żaden związek. Jego relacje z kobietami ograniczały się do tych czysto przyjacielskich i… czatów.
W samotne wieczory otwierał butelkę dobrego wina, włączał laptopa i oddalał się w świat fantazji. Raz był namiętnym, doświadczonym kochankiem, innym razem – nieśmiałym młodzieńcem. Czasami opiekuńczy, czasami szukający opieki. Żelazną zasadą tych rozmów było nie podawanie danych o sobie, a tym bardziej jakiegokolwiek kontaktu. Do czasu…
Tego wieczoru to ona pierwsza zaklikała do niego. Miała na imię Agata, tak jak jego wielka, niespełniona miłość. Sześć lat młodsza, o całkiem innym charakterze. On ułożony i stateczny, ona – wulkan pomysłów i energii. On raczej nieśmiały a ona czasami wręcz prowokująca. Uparła się, że chce mu przesłać zdjęcia i nie zastanawiając się podał jej adres email. Tak pękła jego pierwsza zasada – nie wymieniać się kontaktami. (więcej…)