<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Porno Blog</title>
	<atom:link href="http://pornoblog.mojacipka.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pornoblog.mojacipka.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 26 Feb 2010 20:50:30 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Spotkanie z Agatką</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/spotkanie-z-agatka/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/spotkanie-z-agatka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:50:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyczne opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=274</guid>
		<description><![CDATA[Monotonna melodia stukotu kół pociągu i kropli deszczu uderzających o szybę a także pustka zajmowanego samotnie przedziału zachęcały do myślenia. Po co ja właściwie to robię? – pytanie to kołatało się w głowie ubranego w białą, rozpiętą pod szyją koszulę i czarny garnitur mężczyzny, patrzącego się przez okno na mijane drzewa.
Jego życie było uporządkowane. Praca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Monotonna melodia stukotu kół pociągu i kropli deszczu uderzających o szybę a także pustka zajmowanego samotnie przedziału zachęcały do myślenia. Po co ja właściwie to robię? – pytanie to kołatało się w głowie ubranego w białą, rozpiętą pod szyją koszulę i czarny garnitur mężczyzny, patrzącego się przez okno na mijane drzewa.<br />
Jego życie było uporządkowane. Praca na renomowanej uczelni, duży dom z ogródkiem, wypróbowana, choć nieliczna grupa przyjaciół. Znak rozpoznawczy – brak dziewczyny. Od kiedy przeżył w młodości zawód miłosny, postanowił już nigdy się nie zaangażować w żaden związek. Jego relacje z kobietami ograniczały się do tych czysto przyjacielskich i… czatów.<br />
W samotne wieczory otwierał butelkę dobrego wina, włączał laptopa i oddalał się w świat fantazji. Raz był namiętnym, doświadczonym kochankiem, innym razem – nieśmiałym młodzieńcem. Czasami opiekuńczy, czasami szukający opieki. Żelazną zasadą tych rozmów było nie podawanie danych o sobie, a tym bardziej jakiegokolwiek kontaktu. Do czasu…<br />
Tego wieczoru to ona pierwsza zaklikała do niego. Miała na imię Agata, tak jak jego wielka, niespełniona miłość. Sześć lat młodsza, o całkiem innym charakterze. On ułożony i stateczny, ona – wulkan pomysłów i energii. On raczej nieśmiały a ona czasami wręcz prowokująca. Uparła się, że chce mu przesłać zdjęcia i nie zastanawiając się podał jej adres email. Tak pękła jego pierwsza zasada – nie wymieniać się kontaktami.<span id="more-274"></span><br />
Ich internetowe kontakty stały się częste. Rozmawiali czasami o rzeczach błahych, aby w krótkiej chwili przejść do poważnych tematów. Jej temperament powodował, że czasami niewinna rozmowa zaczekała ociekać namiętnością.<br />
Wczoraj to ona zaproponowała spotkanie. Na początku protestował, ale w końcu uległ, jak zawsze zresztą, gdy go o coś prosiła. Dlatego siedzi dziś w tym pociągu. Tak pękła druga jego zasada – żadnych randek.<br />
Z zamyślenia wyrwał go charczący głos megafonu stacyjnego. Był u celu. Wstał, wziął z półki teczkę i ruszył do wyjścia z wagonu. Czekała na peronie, ubrana tak, jak mu wcześniej pisała. Wiązana na szyi bluzka nie pozostawiała wątpliwości, że pod spodem nie ma stanika. Krótkie dżinsowe szorty i japonki dopełniały jej wizerunku młodej, pełnej energii dziewczyny. Rozpoznała go od razu, podbiegła i radośnie rzuciła mu się na szyję. Lekko zaskoczony nie wiedział jak się zachować, przytulił ją nieśmiało i wyszeptał krótkie „cześć”.<br />
- Idziemy tam gdzie się umawialiśmy, Jacku – jej wesoły głos spowodował, że mimo ogarniającej go termy uśmiechnął się. Nie protestował, gdy wzięła go za rękę. Wyszli z budynku dworca. Ulica tonęła w słońcu. Deszczowe chmury, które towarzyszyły mu w pociągu znikły gdzieś, jakby to Agata odstraszyła je swoim dziecinnie słodkim uśmiechem.<br />
Szli rozmawiając o wszystkim i o niczym. Jego skrępowanie ustępowało, z minuty na minutę stawał się całkiem swobodny. Zdjął marynarkę i przerzucił ją przez ramię. Po chwili doszli do nadrzecznego parku. Agata puściła jego dłoń, śmiejąc się zdjęła japonki i wbiegła boso na trawę.<br />
- Na co czekasz, ściągaj buty! Obiecałeś mi przecież bosy spacer – zawołała w jego kierunku.<br />
Stanął jak wryty. Co innego pisać na czacie o bosym spacerze, a co innego ściągnąć buty w miejskim parku, gdzie przecież mogą ich widzieć jacyś ludzie. Popatrzył na nią i zobaczył w jej oczach zachętę. „A co mi tam, jestem w obcym mieście” – pomyślał i siadając na ławce zaczął rozsznurowywać buty. Po chwili poważny doktor poważnej uczelni i szalona młoda dziewczyna szli już razem na bosaka trawiastą ścieżką, prowadzącą nad rzekę.<br />
Doszli do niewielkiej, dzikiej plaży. Miejsce to, choć uroczo piękne, było rzadko odwiedzane przez ludzi. Podeszła do niego i objęła go za szyję. Zbliżyła się do jego ust i delikatnie musnęła wargami jego wargi.<br />
- Od kiedy cię poznałam, chciałam sprawdzić, jak smakują Twoje usta – jej ściszony głos jeszcze bardziej pobudził jego zmysły.<br />
Nie odpowiedział, tylko przywarł do jej ust. Dotknął językiem jej warg, ale chciała czegoś więcej. Delikatnie otworzyła usta i wpuściła go do środka. Miała już chłopaków, którzy całowali lepiej, ale podniecało ją to, że jest pierwszą, z którą ten mężczyzna się całuje od wielu lat. Ich języki zaczęły taniec.<br />
To on przerwał ten pierwszy pocałunek. Bała się, że przestraszył się jej bezpośredniości i ucieknie, ale gdy spojrzała w jego oczy ujarzła w nich blask pożądania.<br />
- Stań do mnie tyłem, Agatko – pokornie wykonała jego polecenie czekając na to, co wymyślił jej internetowy przyjaciel.<br />
Czuła jak dotyka dłonią jej kruczoczarnych włosów odsłaniając jej szyję. Nachylił się i zaczął delikatnie całować. Wędrował ustami po gładkiej skórze szyi i ramion, sprawiając jej przyjemność. Zbliżył się do ucha i wyszeptał:<br />
- Pięknie pachniesz, kochanie.<br />
Agatę przeszedł dreszcz. Po raz pierwszy ją tak nazwał. Po chwili jeszcze mocniejszy, gdy zaczął czule brać pomiędzy wargi jej lewe ucho. Uwielbiała takie pieszczoty.<br />
Jacek nie wiedział, skąd wzięła się w nim ta odwaga. Po raz pierwszy robił z kobietą to, o czym dotychczas tylko pisał na czacie. Rozwiązał pasek jej bluzki i zdecydowanym ruchem ściągnął ją z ciała Agaty. Chciała obrócić się twarzą do niego, ale jej nie pozwolił. Znów deszcz pocałunków spłynął na jej szyję. Jego dłonie dotknęły po raz pierwszy jej piersi. Miała mały, ale jędrny biust. Dotykał go początkowo nieśmiało, ale z każdą sekundą nabierał wprawy. Masował piersi ruchami okrężnymi, a ona coraz głośniej oddychała. Czując to wziął jej sutki pomiędzy palce i zaczął nimi przesuwać. Jęknęła z rozkoszy i poczuła, że teraz to ona chcę przejąć inicjatywę.<br />
Odwróciła się gwałtownie i pchnęła go z całych sił. Zaskoczony stracił równowagę i upadł na trawę. Agata klęknęła nad nim i zaczęła rozpinać guziki jego białej koszuli. Każdy dotyk jej czułych palców sprawiał, że przechodził go dreszcz. Szczególnie mocny wtedy, gdy rozpięła pasek, by wydobyć część koszuli wpuszczoną w spodnie. To, o czym dotąd tylko marzył stawało się rzeczywistością.<br />
Jej dłonie spoczęły na obnażonej klacie Jacka, zaczęła ją powoli głaskać. Zbliżyła swe usta, i zaczęła go całować. Schodziła coraz niżej, drażniąc języczkiem okolice pępka. Rozpięła mu rozporek a on uniósł nieco swoje pośladki, by ułatwić jej zdjęcie spodni. Zsunęła mu je z bioder i uśmiechając się, wstała i pobiegła do jego stóp. Chwyciwszy za nogawki pozbawiła go kolejnego elementu garderoby.<br />
Jacek usiadł i obserwował jej zachowanie. Ona jakby zupełnie nie przejmując się jego obecnością rozpięła szorty i pozwoliła im opaść na trawę. Wpatrywał się teraz w jej koronkowe, czerwone majtki. To jednak nie był koniec. Agata zaczęła tańczyć zmysłowy taniec, tak jakby słyszała gdzieś niesłyszalną dla innych muzykę. Powoli wsuwała palce pod gumkę stringów, cały czas patrząc na jego rosnące podniecenie. W końcu nadszedł ten moment. Jeden szybki ruch i majteczki dołączyły do reszty ciuszków. Była naga. Patrzył na nią rozkoszując się widokiem jej cudownego ciała, a ona znów zbliżyła się do niego. Widząc wybrzuszony materiał bokserek nie mogła się powstrzymać i pozbawiła Jacka ostatniego elementu garderoby.<br />
Klęczała nad nim i dotykała dłonią jego męskości. Z każdym dotykiem czuł falę ciepła przechodzącą przez jego ciało. Mimo młodego wieku umiała dawać rozkosz. Nachyliła się głęboko. Poczuł na podbrzuszu ciepło jej oddechu. Po chwili leciutko pocałowała główkę stojącego na baczność kutasa. Odpływał w rozkosz, a ona widząc to, jeszcze zintensyfikowała pieszczoty. Zaczęła lizać coraz bardziej twardy narząd, od dołu aż do samej końcówki. W końcu otworzyła usta i powolutku pozwoliła mu zanurzyć się w nich. Jacek zamknął oczy. Czuł, że jeszcze moment i dojdzie w jej ustach.<br />
Agata też to wyczuła i zaprzestała oralnych pieszczot. Była gotowa połączyć się z nim tak, jak najbliżej połączyć się może kobieta i mężczyzna. Usiadał na nim i powoli zaczęła wsuwać kutasa do swojej myszki. Teraz oboje czuli przemiłe dreszcze rozkoszy. Po chwili był już w środku. Zaczęła rytmicznie poruszać biodrami, z początku powoli, później coraz szybciej. Wygięła swoje ciało, a on chwycił ją dłońmi za piersi i mocno zacisnął. Jęknęła z bólu i podniecenia. Jej ruchy były teraz mocne i za każdym razem dawały obojgu kochankom ogrom doznań.<br />
Postanowiła lekko się z nim podroczyć i na moment zaprzestała jakichkolwiek ruchów, bezwładnie opadając na jego ciało. Leżeli tak dłuższą chwilę, nic nie mówiąc. On czuł, jak ściany jej mysi zaciskają się na jego kutasie, ona zaś pulsującą w nim krew.<br />
Jacek poczuł chęć przejęcia inicjatywy. Wykonał szybki obrót i teraz to ona była pod nim. Popatrzył jej w oczy i zobaczył w nich ogień pożądania. Wykonał mocne, gwałtowne pchnięcie biodrami. Jego kochanka zajęczała z rozkoszy. Z każdym ruchem orgazm był bliżej. Wiła się i jęczała, aż nagle jej ciało wygięło się w łuk a nad plażą uniósł się kobiecy krzyk. Była w niebie rozkoszy. W tym momencie on także doszedł. Rozpaloną mysię Agaty wypełnił lepki i biały nektar Jacka.<br />
Leżeli teraz nadzy na trawie i trzymali się za ręce. Zmęczeni, ale szczęśliwi. Obrócili się tak, aby leżąc na boku móc patrzeć sobie w oczy.<br />
- Kocham Cię – wyszeptał cicho<br />
- Ja Ciebie też – odpowiedziała i delikatnie pocałowała jego usta.<br />
Zapadał ciepły, letni wieczór. Pachnący niedawnym deszczem, trawą i zapachem ich nagich ciał…</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/spotkanie-z-agatka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hot sex party</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/hot-sex-party/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/hot-sex-party/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:49:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=272</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="370" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" ><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="movie" value="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="flashvars" value="id_video=348262" /><embed src="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" allowscriptaccess="always" width="370" height="300" menu="false" quality="high" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="id_video=348262" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/hot-sex-party/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dwie uczennice penetrują cipę nauczycielki</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/dwie-uczennice/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/dwie-uczennice/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:48:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=270</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="370" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" ><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="movie" value="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="flashvars" value="id_video=348285" /><embed src="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" allowscriptaccess="always" width="370" height="300" menu="false" quality="high" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="id_video=348285" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/dwie-uczennice/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trójkąt z japońską studentką</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/trojkat-z-japonska-studentka/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/trojkat-z-japonska-studentka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:44:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=268</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="370" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" ><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="movie" value="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="flashvars" value="id_video=348265" /><embed src="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" allowscriptaccess="always" width="370" height="300" menu="false" quality="high" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="id_video=348265" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/trojkat-z-japonska-studentka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słodka cipka</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/slodka-cipka/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/slodka-cipka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:43:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=266</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="370" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" ><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="movie" value="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="flashvars" value="id_video=348284" /><embed src="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" allowscriptaccess="always" width="370" height="300" menu="false" quality="high" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="id_video=348284" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/slodka-cipka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sex z baletnicą</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/sex-z-baletnica/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/sex-z-baletnica/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:42:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Filmy porno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=264</guid>
		<description><![CDATA[
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><object width="370" height="300" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://fpdownload.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=8,0,0,0" ><param name="quality" value="high" /><param name="bgcolor" value="#000000" /><param name="allowScriptAccess" value="always" /><param name="movie" value="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" /><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="flashvars" value="id_video=348300" /><embed src="http://static.xvideos.com/swf/flv_player_site_v4.swf" allowscriptaccess="always" width="370" height="300" menu="false" quality="high" bgcolor="#000000" allowfullscreen="true" flashvars="id_video=348300" type="application/x-shockwave-flash" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" /></object></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/sex-z-baletnica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pamiętna środa</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/pamietna-sroda/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/pamietna-sroda/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:40:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyczne opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=261</guid>
		<description><![CDATA[Wszedłem do ciotki załamany, lekko rzuciłem plecak na podłogę przy drzwiach. Dwie godziny wcześnie przeżyłem swój pierwszy raz i poniosłem klęskę, parę ruchów wystarczyło, aby uciekać z powodu braku gumy z wnętrza Eli &#8211; mojej starszej o rok koleżanki z liceum, z którą ostatnio kręciłem. Jakoś nie chciała poczekać kilku chwil na moje dojście do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszedłem do ciotki załamany, lekko rzuciłem plecak na podłogę przy drzwiach. Dwie godziny wcześnie przeżyłem swój pierwszy raz i poniosłem klęskę, parę ruchów wystarczyło, aby uciekać z powodu braku gumy z wnętrza Eli &#8211; mojej starszej o rok koleżanki z liceum, z którą ostatnio kręciłem. Jakoś nie chciała poczekać kilku chwil na moje dojście do siebie&#8230; trudno. Ciotka, jak to w czerwcowe ciepłe popołudnie, siedziała w domu w zwiewnej sukience, przez którą widać było majtki i nie widać było biustonosza, ale docenianie tego faktu nie było mi teraz w głowie. Wróciła z pracy kilkanaście minut temu i zdążyła tylko się przebrać w coś, w czym po domu wygodniej się poruszać i zjeść jakiś, najprawdopodobniej odgrzany, obiad sądząc po świeżym brudzie na talerzu widzianym z przedpokoju w zlewozmywaku i braku garnków w polu widzenia.<br />
- Cześć – bąknąłem.<br />
- Cześć, jednak jesteś? – powiedziała pytająco ciotka.<br />
- Czemu jednak?<br />
- Tata ci nic nie mówił?<br />
- Nie&#8230;<br />
- Bo rozmawiałam z nim dzisiaj i przez niego chciałam cię poprosić o wymianę opon w rowerze. Przebiła się gdzieś – kiwnęła głową w stronę koła – kupiłam od razu dwie nowe, bo i tak obie są już łyse. Ale&#8230; – zawiesiła na moment głos – mówił, że jedziesz w góry i wracasz dopiero w niedzielę wieczorem.<span id="more-261"></span><br />
Usłyszałem w na końcu tego prostego zadania oznajmującego wielki znak zapytania nie wróżący świętego spokoju, spojrzałem więc na wysłużonego „Jubilata” stojącego opartego o ścianę w jedynym wolnym miejscu przedpokoju, sflaczałe przednie koło dodawało tragizmu i tak smutnie wyglądającemu rowerowi.<br />
- A mogę się tym zająć jutro? I tak jutro nie mam nic do roboty, a dzisiaj nijak nie mam nastroju. W góry miałem jechać, ale nie wyszło – mruknąłem.<br />
- W sumie jutro to i tak wcześniej niż w poniedziałek, wszystko mi jedno. Stało się coś?<br />
- Nic – odpowiedziałem mało przekonywująco – wpadłem posiedzieć.<br />
Z ciotką w zasadzie byłem zaprzyjaźniony, miała 39 lat i strasznie mnie lubiła od zawsze, chyba dlatego, że sama nie miała dzieci, którym bardzo się chciała oddać bez reszty, a jej małżeństwo trwało pół roku i skończyło się rozwodem z powodu pijaństwa jej męża. Potrzebowała ciepła i bardzo chciała je również dawać, zwłaszcza, że to już było na początku lat siedemdziesiątych. Trochę mnie czasami wnerwiało, że (z całkowitym według moich norm bezwstydem) okazywała mi uczucia jakbym miał cztery lata. Na dodatek tak się zdarzyło kilka razy przy kolegach i musiałem znosić ich głupkowate komentarze, ale taki miała sposób bycia i chyba nic tego już nie mogło zmienić – dla osiemnastoletniego chłopaka takie zachowania to jednak była męka, ale znosiłem to dzielnie, ponieważ z ciotką mogłem spokojnie zapalić &#8211; niejednokrotnie na sępa, bo nie zawsze miałem na fajki.<br />
Nie chciałem też wracać do domu wiedząc, że szlag mnie tam trafi od masochistycznych rozmyślań, odwlekanie od siebie tego momentu bycia samemu ze swoimi smutnymi myślami było moim podświadomym sposobem na osłabienie poczucia przegranej. A tu mogłem spokojnie posiedzieć przy herbacie i jarać jednego za drugim. Poza tym dobrze się czułem w jej jednopokojowym mieszkanku.<br />
- Plecak jednak spakowany – drążyła temat wpatrzona w plecak.<br />
- Nie, nigdzie nie jadę, miałem taki zamiar, ale nie wyszło – trochę tylko skłamałem.<br />
W rzeczywistości, spakowany na kilka dni plecak, miał stanowić<br />
kamuflaż dla mojej nieobecności w domu, podczas gdy miałem mile spędzać czas w wolnej chacie Eli.<br />
Ale spostrzegawczości ciotki nie doceniłem pomimo mojego udawania, że wszystko jest w porządku – po chwili zapytała:<br />
- Co się stało? – zawsze była taka dociekliwa, „cholera, z tą babską ciekawością” – pomyślałem.<br />
Ledwo dostrzegalnie wzruszyłem ramionami i minimalnie wydymając wargi cicho powiedziałem:<br />
- Przecież mówię, że nic.<br />
- I tak widzę&#8230; – nic nie odpowiedziałem – nie chcesz, to nie mów – dodała i wzruszyła ramionami i poszła do pokoju.<br />
W normalnych warunkach coś bym na poczekaniu wymyślił, ale teraz mój mózg nie był w stanie wyobrazić sobie nic ponad to, co mnie rzeczywiście męczyło. Wszedłem więc z przedpokoiku do kuchni, wstawiłem czajnik z wodą na gaz i poszedłem do pokoju usiąść w fotelu przy ławie. Pokój miał jakieś 16 metrów kwadratowych, jego wyposażenie stanowiła ława, dwa fotele, rozkładana kanapa i niewielka meblościanka, na której stał wciśnięty w róg malutki telewizor „Junost” w czerwonej obudowie z plastiku. Na jednym z dwóch dostępnych wówczas państwowych programów jakiś partyjniak gadał o możliwości zakończenia stanu wojennego.<br />
- 22 lipca chcą znieść stan wojenny – powiedziała ciotka siedząca już w fotelu przy drzwiach prowadzących na malutki balkon. Firana zalana słońcem lekko się poruszała w otwartych drzwiach balkonowych podkreślając nastrój sennego popołudnia. Cholera – pomyślałem – przecież ja ten widok powinienem podziwiać z łóżka Eli. Jeszcze silniejsze przypomnienie niedawnych wydarzeń spowodowało u mnie ssanie w żołądku.<br />
- Świetnie – odpowiedziałem, chociaż stan wojenny wcale mnie w tej chwili nie obchodził i nawet nie obchodziło mnie, że mnie nie obchodzi. Usiadłem w wolnym fotelu i zapaliłem aby pozbyć się ssania.<br />
- To znaczy mówią, że zniosą, jeśli społeczeństwo będzie grzeczne – kontynuowała ciotka.<br />
- Taaa&#8230; to mi nie zniosą, bo byłem dzisiaj bardzo niegrzeczny.<br />
Pojęcia nie mam czemu to powiedziałem, ale chyba odczuwałem chęć<br />
ulżenia sobie przy pomocy dwuznacznych tekstów.<br />
- Czyli jednak&#8230; z Elą się pokłóciłeś? Ciotka jednak się domyśliła, że moja kontynuacja rozmowy na tle politycznym z polityką nie miała nic wspólnego.<br />
- Gorzej, to całkowity koniec. Całkowity &#8211; wypowiedziałem to zdanie jak prawdziwy twardziel.<br />
- A o co poszło?<br />
- Nigdzie nie mieliśmy wyjeżdżać, ten plecak to działania dezinformujące starych. Miałem u niej siedzieć do poniedziałku, bo ma wolną chatę.<br />
- Eee&#8230; – zaciągnęła z podziwem ciotka – kociątko sobie poczyna&#8230;<br />
Od zawsze mówiła do mnie „kociątko”, ale nawet, kiedy używała tego publicznie, nie miałem jej tego za złe, wiedziałem, że to objaw sympatii i nie ma nikogo innego na świecie, kto by mi gadał tak całe życie.<br />
- Kociątko sobie, niestety, nie poczyna – powiedziałem cicho gapiąc się na jakiegoś idiotę w telewizji – i zaraz od niej musiałem wyjść – dokończyłem jeszcze ciszej.<br />
Ciotka milczała kilka sekund i sięgnęła po papierosa. Niebieski kłąb dymu oświetlony słońcem powoli rozłaził się po pokoju. Gwizdek czajnika mnie wybawił od męczenia się tą ciężką atmosferą, więc wstałem i wyszedłem do kuchni, zalałem dwie herbaty i wniosłem do pokoju ze wzrokiem przesadnie wbitym w poziom cieczy w szklankach &#8211; herbatę „Popularną” trudno było nazwać inaczej niż cieczą. Teraz jednak nie zajmowałem się dywagacjami na temat jej jakości, ponieważ narastała we mnie wściekłość na samego siebie: „Po cholerę się odkrywasz debilu?” Wiedziałem, że ciotka jest jak studnia i nic na ten temat od niej nie wyjdzie na zewnątrz, ale właśnie sam dobiłem obcasem swoją dumę: „Kretyn, zwykły kretyn” – darłem się w myślach na siebie samego. Postawiłem szklanki na ławie.<br />
- Głupia pinda i tyle, ja bym ci nie pozwoliła wyjść. Tylko mi nie mów, że jeszcze się śmiała, bo pójdę i ją zatłukę – zaskoczył mnie wyraźny gniew w jej głosie – nie zasługuje na ciebie i tyle – dodała łagodniej.<br />
- Łatwo ci mówić&#8230;<br />
- Nie wiem, czy to cię pocieszy, czy nie, ale nie tylko faceci muszą się sprawdzić. Kobiety też zdają takie egzaminy, a gdybyś przypadkiem wiedział, co przeżywa dziewczyna przy swoim pierwszym razie, to pewnie pękłbyś ze śmiechu. A to był też jej pierwszy raz? – spytała.<br />
- Raczej&#8230; raczej nie – odpowiedziałem pocierając ręką szyję próbując tym tanim gestem zatrzeć swoje zmieszanie tą sytuacją.<br />
- Głupia cwaniara. Wielce doświadczoną zgrywa.<br />
- Może, ale ja mam swój problem i muszę go przemyśleć, więc skończmy już – powiedziałem cicho, ponieważ miałem wrażenie, że jestem obdarty ze skóry i chłostany batem po gołej tkance.<br />
- Dobra, rozumiem. Ale jakby nie patrzeć to poważne przeżycie i doświadczenie w życiu młodego kociątka – trochę się nabijała, ale wiedziała, że już może aby jeszcze bardziej rozładować mój stres – to oblejemy ten sukces – dodała i wstała aby z barku wyciągnąć pół litra wódki i szklaneczki.<br />
- Sukces? – spytałem ze zdziwieniem.<br />
- Zawsze będziesz odbierał to jako porażkę i pewnie nigdy nie dotrze do ciebie, jaki on był wielki. Moje zdanie może za bardzo się nie liczy i pewnie myślisz, że przesadzam, ale musisz mi uwierzyć na słowo, że był wielki. Polej, idę po kompot, zrobimy sobie drinki. Szkoda, że nie mam wina, ale nie przewidziałam wizyty mężczyzny i okazji do wypicia, na dodatek taaaakiej – wyolbrzymiła okazję przeciągając znacząco ostatnie słowo.<br />
- Dobra, dobra &#8230; – zamamrotałem.<br />
Nalałem do każdej szklanki po dwa centymetry wódki, której nie cierpiałem. Ogólnie nie piłem alkoholu, ponieważ mi nie smakował. „Druga wódka w życiu” pomyślałem, bo pierwsza była dwa lata wcześniej w parku z dwoma kumplami wypita z ciekawości i poprzez dźwięki stukających słoików w kuchni wsłuchiwałem się we własne myśli, które już były nieco oswojone. Po chwili usłyszałem dochodzący z kuchni bulgot i weszła ciotka z dzbankiem pełnym słodkiego kompotu. Dolała kompotu do szklanek aż były pełne, wyciszyła całkowicie dźwięk w telewizorze i usiadła obciągając sukienkę. „Strasznie kobieco to robi” – pomyślałem i dotarło do mnie, że wcześniej nie wkładała w ten odruch takiego napięcia, a może mi się zdawało.<br />
- Nie za mało nalałeś? – usłyszałem.<br />
- Chyba nie, jeszcze muszę wrócić do domu i lepiej będzie, jeśli nie będę chuchał.<br />
- Plecak masz spakowany i możesz wrócić do domu w niedzielę, rodzice nie będą nic podejrzewali, że zmieniłeś plany, a tymczasem możemy poimprezować, bo dawno nie miałam okazji wypić w spokoju. Prześpisz się tutaj, korona ci z głowy od tego nie spadnie, bo w spaniu na podłogach jesteś wprawiony – nawiązywała do moich schroniskowych noclegów – twoje zdrowie i za przyszłe sukcesy.<br />
Wyczuła moje zmieszanie i dodała:<br />
- Nie gniewaj się, że tak gadam ale z pewnością nie chcę cię ranić i nie o to mi chodzi, a takie przeżycia są, niestety, normalne i należy mówić o nich naturalnie. A im więcej tej naturalności, tym lepiej dla własnego zdrowia psychicznego, nie ma co w sobie tego tłumić, trzeba się podnieść i wierzyć, że następnym razem będzie lepiej. I uwierz mi: nie jesteś ani pierwszy, ani ostatni, któremu się tak stało za pierwszym razem i nie jesteś ani pierwszy ani ostatni, któremu za drugim razem pójdzie lepiej. Chcę tylko, aby dotarło to do ciebie jak najszybciej. I musisz wiedzieć, że są na świecie większe dramaty, a ty niedługo sam będziesz się z tego śmiał.<br />
- Też bym chciał – powiedziałem i wypiłem pół szklanki duszkiem.<br />
Drink był ciepły, i tak ale przyjemnie chłodził w ten gorący dzień. Herbaty stały na ławie nietknięte i jeszcze parowały a ja, wpatrzony w tę leniwie unoszącą się i znikającą parę stwierdziłem, że wcale nie poczułem smaku alkoholu. Ochoczo więc wypiłem resztę drinka nie spodziewając się, że za moment poczuję gorąco rozlewające się we krwi.<br />
- Dobre – powiedziałem. Drink to jednak nie sama wódka popijana ciepłą herbatą.<br />
- Lepiej już?<br />
- Nie wiem, czy lepiej, nie za bardzo czuję. A po drinku robi się lepiej?<br />
- Pewnie, zobaczysz jak za chwilę cię rozluźni, ale bardziej mnie interesuje czy jest ci lepiej po wyżaleniu się? – odpowiedziała ciotka i szybko dokończyła swojego drinka. Odkładając swoją szklankę pogoniła mnie jeszcze do ponownego nalania:<br />
- Ale pół na pół tym razem. Nie będzie taki słodki i szybciej się przyjmie.<br />
- Jakby lepiej – odpowiedziałem na zaległe pytanie.<br />
- No, widzisz&#8230;<br />
Nalałem więc po pół szklanki wódki i dopełniłem kompotem. Na dnie dzbanka zostało parę truskawek, które po karkołomnym waleniu ręką w dzbanek udało mi się wytrzepać do swojej szklanki nie zachlapując serwety na ławie.<br />
- Przyniosę jeszcze kompotu – powiedziała ciotka i zniknęła w kuchni.<br />
Znowu usłyszałem stukot słoików wyciąganych z szafki i bulgot przelewanego kompotu, po których to dźwiękach doszły do mnie jeszcze jakieś chrzęsty i stuki. Ciotka weszła z kompotem do pokoju, w dzbanku pływały kostki lodu – „a, to lód tak chrzęścił” – pomyślałem a ciotka postawiła dzbanek na ławie i z osobnej szklanki wsypała nam do drinków następne kostki.<br />
- Będzie chłodniejsze – powiedziała.<br />
Odczekaliśmy chwilę aż lód schłodzi troszkę zrobione już drinki i wypiliśmy po pierwszym łyku. Ten był mocniejszy i bardziej wyrazisty, a z lodem wręcz cudowny. Ogólnie zrobiło mi się przyjemnie, senne, późne popołudnie i zadziwiająca cisza w mieszkaniu mimo otwartego okna w centrum miasta sprawiły, że z wyciszonego telewizora przeniosłem wzrok na ciotkę. Siedziała w fotelu z nogą założoną na nogę, co przy jej sukience do kolan sprawiało, że widać było połowę ud – taki mały i zwyczajny kawałek kobiety sprawił, że ponownie zacząłem myśleć o niej, jak o kobiecie. Ponownie, ponieważ zdarzało mi się to częściej w przeszłości, a zaczęło się, kiedy zostawałem z nią na noc w wieku 10-12 lat z powodu nieobecności starych. Spała wówczas u nas i wcale się nie przejmowała, że gówniarz patrzy na nią pod prawie przezroczystą koszulę nocną. A kilka lat później, kiedy wiedziałem już jak można wykorzystać takie widoki, wykorzystywałem je w swoich fantazjach dość często. Teraz dojrzałem również, że na luźnej sukience pięknie odciskają się brodawki. Wypity drink zaczął już działać a ja, chcąc być miły, wypaliłem:<br />
- Pięknie wyglądasz w tym słońcu, szkoda, że nie zabrałem aparatu, bo to słońce od tyłu bardzo nastrojowo oświetla włosy i mogłabyś mieć całkiem fajne zdjęcie – powiedziałem.<br />
- Pięknie?<br />
- A uważasz, że nie możesz wyglądać pięknie? – spytałem najzupełniej naturalnie.<br />
- W tej szmacie i z tym diabłem na głowie???!!! – w głosie ciotki niedowierzanie osiągnęło zenit.<br />
- Hahahaha&#8230; z diabłem&#8230; hahaha – rozbawiło mnie to określenie – a wiesz, że ten diabeł&#8230; hahahaha&#8230; dodaje ci nieprawdopodobnego uroku – dokończyłem już bez śmiechu.<br />
- Przestań – żachnęła się, ale wyczułem, że ją zaskoczyłem.<br />
- Ciocia&#8230; – słowo „ciocia” celowo powiedziałem z wyczuwalnym politowaniem – czy ty myślisz, że pięknie się wygląda tylko na balach sylwestrowych po godzinnych przygotowaniach?<br />
- No, ale co? Chyba mi nie powiesz, że wyglądam lepiej, niż na balu?<br />
- Właśnie powiem. I to zdjęcie naprawdę byłoby super.<br />
- Ty i te twoje zdjęcia&#8230; – ucięła ciotka i wypiła troszkę ze swojej szklanki – na żadnym nie wyglądam dobrze.<br />
- Ciocia, &#8211; dalej ciągnąłem z politowaniem – nikt nie lubi siebie na zdjęciach, a te, które ci zrobiłem, są świetne nie tylko według mnie. Twoje zdjęcie na rowerze zdobyło tytuł zdjęcia miesiąca na naszym kółku fotograficznym – zresztą byłem z tego dumny, bo miałem wtedy „Smienę”, a inni fotografowali jednak lepszym sprzętem.<br />
- Wiem, ale nie rozumiem, przecież ja tam spocona byłam&#8230; i w ogóle – zapatrzyła się w milczący telewizor.<br />
- Ale bardzo kobieca i szanowne grono sędziowskie uznało, że to spocenie bardzo dodaje uroku&#8230; – ciotka na to nic nie odpowiedziała więc patrzyłem się na nią nadal.<br />
Piękne miała te swoje ciemne włosy do połowy ramion, teraz upięte na czubku głowy z powodu letniego gorąca. Kilka kosmyków wyłaziło na boki spod spinki i kilka cieńszych opadało na kark, ponieważ nie był to klasyczny kok – takie tam zwykłe upięcie, żeby włosy nie grzały szyi. Tak ułożonych włosów nie nosiło się na ulicy, zresztą pierwszy raz w życiu widziałem tak niedbałą i jednocześnie tak <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>owną fryzurę, przy której jej twarz bez żadnego makijażu wydawała się drobniejsza niż zazwyczaj. Taksowałem ciotkę wzrokiem pilnując, aby nie wyłapała tych spojrzeń. Piersi zakończone sztywnymi, od pocierania luźnego materiału sukienki, brodawkami zwracały szczególną uwagę, a najwyższy, rozpięty guzik powodował, że <a href="http://pornowrota.pl"><strong>sex</strong></a>appeal ciotki osiągał swoje wyżyny. Dotarło do mnie, że guzik chyba był zapięty przed jej wyjściem do kuchni, ale nie wyciągnąłem z tego faktu żadnych wniosków. Wlepiłem wzrok w jej dłoń trzymającą szklankę z drinkiem i, gapiąc się na piękne paznokcie pociągnięte perłowym lakierem, już nie musiałem się przejmować że się na nią gapię – teraz mogłem się ewentualnie wymigać, że ze szklanki powoli ubywa i , że to jest właśnie spojrzenie pełne troski. Dłoń ze szklanką trzymała przy brzuchu, który na materiale sukienki odciskał się jedną małą fałdką tłuszczu. Ciotka po rozwodzie trochę się roztyła, ale od dwóch lat nabrała strasznie ponętnych kształtów ponieważ wszędzie jeździła na rowerze i sporo schudła. Czasem jej ten rower naprawiałem i kilka razy nawet pokazałem jej ciekawe trasy wokół miasta, dając jej przy okazji niezły wycisk – przy jednej z tych wypraw zrobiłem właśnie swoje zwycięskie zdjęcie. W każdym razie fałdka ta też mnie mocno podniecała, ponieważ podświadomie kierowała wzrok na biodra. Ciotka nagle wstała przerywając bezlitośnie moje podziwianie jej ciała.<br />
- Grzeje mnie tutaj za bardzo. Kładę się na kanapę –powiedziała i dała głośniej telewizor. Kończył się właśnie dziennik, a Chmurka zapowiadała na jutro cudowny dzień.<br />
- Zaraz będzie film, to sobie obejrzymy. Przestaw ławę bliżej kanapy, bo zazwyczaj oglądam na leżąco.<br />
Znowu dopadły mnie smutne myśli, ten jutrzejszy dzień miałem spędzić cudownie z Elą. Ciotka położyła się na kanapie, pod głowę wsunęła sobie jaśka w poszewce z grubej włóczki a ja stałem i zastanawiałem się, gdzie postawić fotel tak, aby nie grzało mnie słońce i przy okazji nie odbijało się od ekranu. Drinkowe stanowisko dowodzenia też przy okazji chciałem mieć pod ręką.<br />
- Nie rozwalaj mi pokoju – powiedziała ciotka patrząc na moje przemeblowania.<br />
- Tak, sama położyłaś się wygodnie, a mi to słońce albo w oczy, albo w ekran. Szukam dobrego miejsca – odpowiedziałem.<br />
- To siadaj obok na kanapie i podaj mi szklankę – to mówiąc zgięła nogi w kolanach robiąc mi miejsce.<br />
Usiadłem i zauważyłem, że to faktycznie najlepsze wyjście. Na moment zobaczyłem fragmencik zielonkawych bawełnianych fig, ale ciotka zaraz wyprostowała nogi i figi zniknęły. Jej stopy wylądowały mi bezceremonialnie na udach – paznokcie na palcach stóp też pomalowała perłowym lakierem.<br />
- Ale luksus – powiedziała ciotka.<br />
Zaczynał się film, siedziałem na kanapie, na kolanach miałem ciotki nogi, w jednej ręce drinka, a drugą (z braku lepszego pomysłu) położyłem na stopach ciotki. Przez chwilę się na nie patrzyłem zafascynowany – widać było od razu, że o nie dba – śliczne były i fascynowały mnie od zawsze w przeciwieństwie do większości stóp widzianych przeciętnie na ulicy, albo brudnych od kilkudniowego brudu, albo z paznokciami poobcinanymi jak popadło, albo z popękaną skórą, w której lągł się brud – stopy ciotki były gładkie w każdym miejscu. Po kilkunastu minutach filmu stwierdziłem ze zdziwieniem, że moja szklanka jest pusta, a druga ręka głaszcze bezwiednie stopy ciotki. Zatkało mnie i spojrzałem z przerażeniem na ciotkę, jej szklanka stała na ławie pusta, a ja nie zauważyłem nawet kiedy ją odłożyła, miała zamknięte oczy i wbite w sukienkę wielkie sutki. Słońce już chowało się za sąsiednim blokiem.<br />
- Nie przerywaj, to cudownie relaksuje – powiedziała ciotka otwierając oczy.<br />
Odłożyłem pustą szklankę i wolną już rękę również zaangażowałem w ten delikatny masaż. Zresztą to było bardziej głaskanie niż masaż. Ekran telewizora oświetlał pokój raz jaśniej, raz ciemniej a ja, wśród tego migania, próbowałem zobaczyć twarde sutki ciotki. Na szczęście znowu zamknęła oczy i mogłem sobie popatrzeć bez przeszkód. Poczułem napływającą szybko żądzę na widok dwóch półkul zakończonych twardymi brodawkami a wypite drinki spowodowały, że całkowicie przestałem myśleć o ciotce jako o członku rodziny. Jednak to ciotka, więc postanowiłem nie przeginać, chociaż czułem ogromne podniecenie i dość duży niepokój. Ale jednak to również kobieta z moich częstych fantazji i na dodatek wyglądała na podnieconą. Już wiedziałem, że przed pójściem spać sobie o tych ślicznych stópkach przypomnę i pod prysznicem sobie ulżę. Zacząłem wobec tego się trochę sam nakręcać i moje głaskanie nieco nasiliłem gładząc podbicie jednej stopy a palce drugiej ręki delikatnie wpychałem między palce drugiej stopy. Przenosiłem te czynności z jednej stopy na drugą wśród migania telewizora.<br />
- Fajnie? – zapytałem.<br />
- Bardzo – odpowiedziała ciotka nie otwierając oczu.<br />
Poprzez dialogi w filmie, na które już dawno przestałem zwracać uwagę, usłyszałem nagle przyspieszony i nierówny oddech ciotki – nie wierzyłem – zobaczyłem jej lekko odchyloną głowę i zaciśnięte uda. Po chwili wszystko ustało, a ja ośmielony tym, że ciotka czasami bywała w stosunku do mnie wybitnie czuła, pocałowałem każdą stópkę z osobna. Usiadła na kanapie i, nie zdejmując nóg z moich kolan, pocałowała mnie w usta – króciutko. Dobrze, że się odezwała pierwsza i się wytłumaczyła:<br />
- Od pieszczenia stóp&#8230; kobiety dostają&#8230; czasem orgazmu i ja tak właśnie mam. Cudownie mi było. Nikt dotychczas mi tak nie zrobił, więc nie mogłam się opanować&#8230; i chciałam zobaczyć&#8230; jak to jest&#8230; w wykonaniu&#8230; mężczyzny – popatrzyła mi w oczy, a ja zastanawiałem się nad formą, jakiej użyła do powiedzenia tego. Pocałowała mnie znowu.<br />
O takich bajerach nigdzie wcześniej nie czytałem – orgazm od masowania stóp! W szoku byłem, strefy erogenne – owszem, znałem, ale na stopach??? Jak to się między nami w ogóle stało? A fakt, że mówiła o tym najnormalniej spowodowało, że całkowicie miałem mętlik w głowie.<br />
- A&#8230; twój mąż? – zapytałem niepewnie.<br />
- Jego interesowały tylko szybkie numerki, nie było ich zresztą wiele bo rzadko bywał trzeźwy. Miałam też dwóch narzeczonych, ale to gamonie były wybitne – mówiła to cicho i natychmiast było widać, że jej żal tych lat bez ciepła i zainteresowania.<br />
- Połóż się, zrobię to znowu – odpowiedziałem.<br />
- Ooo? Chcesz? – zapytała zaskoczona patrząc się spod wysoko uniesionych brwi.<br />
- Pewnie – wyszeptałem.<br />
Pocałowała mnie ponownie i położyła się na kanapie, i już miałem zacząć głaskanie na nowo, gdy ciotka nagle wstała.<br />
- Moment – powiedziała i wyłączyła telewizor.<br />
W pokoju zapanował zupełnie inny nastrój – zimne światło z telewizora zastąpiło ciepłe z zachodzącego za blokiem słońca, a w ciszy, która zapanowała słychać było nawet oddechy. Ciotka przymknęła drzwi od balkonu, zasłoniła okna brązowymi zasłonami potęgującymi ciepło światła ale też mocno je tłumiącymi i położyła się z powrotem na swoim miejscu nie poprawiając już sukienki. Zamknęła oczy, a ja zacząłem głaskanie od nowa, gapiąc się w wyraźnie widoczną ciemniejszą plamę na figach ciotki i kilkanaście czarnych włosów wychodzących na boki spod materiału majtek. Jej sutki znowu zaczęły rosnąć, miałem przed sobą wspaniały widok, a po głowie szalały radosne myśli, że dojrzała kobieta przeżywa orgazm dzięki mnie i to bez stosunku. Taka reakcja kobiecego ciała była dla mnie sporym zaskoczeniem sama w sobie, a do tego dochodził jeszcze fakt, że to przecież moja – od tego momentu – już nie ciotka tylko ciocia. Bezwiednie zacząłem myśleć o niej bardziej czule. Głaskałem ją tak, jak poprzednio, zastanawiając się czy można te pieszczoty ulepszyć i po kilku chwilach postanowiłem te stópki głaskać i całować. Jedną stopę delikatnie głaskałem rękoma podczas gdy drugą spokojnie pocałowałem patrząc się na jej reakcję – nie było żadnych protestów, więc delikatnie zacząłem przygryzać wszystkie paluszki najszczęśliwszy na świecie, że mi pozwoliła i wyglądało na to, że sama tego chciała. Po minucie zamieniałem stópki i po kilku takich zmianach usłyszałem zbliżający się orgazm cioci. Zbliżał się powoli, sposób oddychania cioci i jej westchnienia spowodowały, że stał mi już na całego. Pieszcząc jej stopy starałem się nimi ruszać tak, aby czasami dotknęły mnie przez spodnie – nic dziwnego, że byłem bliski wybuchu, a wsłuchiwanie się w ciocię powodowało, że coraz bliżej do spełnienia było tak samo jej, jak i mi. Ciocia zacisnęła nagle uda, zaczęła głęboko oddychać i chwilami cicho krzyczeć. Znowu wygięła głowę do tyłu i oddychała ciężko.<br />
- Mój słodki – wyszeptała.<br />
- Gosia moja – cicho odpowiedziałem nie wypuszczając jej obu dużych palców, które trzymałem w ustach.<br />
Postanowiłem nie przerywać, ale podstępnie przeniosłem swoje pocałunki na łydkę, a rękoma gładziłem drugą nogę kilka centymetrów wyżej, niż byłem z ustami na pierwszej. Powoli wędrowałem ustami wyżej – do kolana i osiągnąłem pozycję, w której nie było mi za wygodnie. Klęknąłem więc przy kanapie nie odrywając ust od kolana cioci, aby się nie rozmyśliła przez tak krótką przerwę, jaka mogłaby się zdarzyć przy zmianie pozycji. Ale ciocia chyba nie chciała się rozmyślać, ponieważ zgięła nogi w kolanach i nie reagowała nawet na to, że sukienka sama zsunęła się na jej biodra. Od kolana zacząłem więc podchodzić z pocałunkami do połowy uda, gdy poczułem, że na drugim udzie dojechałem palcami do krawędzi majtek, a pod przedramieniem czułem gładki materiał sukienki. Całymi dłońmi więc objąłem pupę cioci przez majtki całując cały czas udo, aż doszedłem ustami do krawędzi sukienki na udzie, którym się z takim zapałem zajmowałem. Powoli, w miarę pocałunków, podsuwałem krawędź sukienki nosem, aż całe majteczki, wciśnięte w pachwinę, były odsłonięte. Wsadziłem głowę pod zgięte kolano cioci i zacząłem całować udo od wewnątrz mając okazję do zajęcia się również drugim udem. Poczułem cudowny zapach wydobywający się spod jeszcze większej mokrej plamy na majtkach cioci. Był to ostry zapach dnia rozproszony słodkim zapachem soczku – poczułem drżenie, jakie mnie ogarnęło kilka godzin temu u Eli, ale już nieco słabsze „O rany! Gdzie ja trzymam łeb?” – pomyślałem i skończyłem delikatne pocałunki aby coraz silniej wpijać się ustami w miękkie i ciepłe uda. Schodziłem z tym obślinianiem coraz niżej, czując pod językiem włosy rosnące tuż przy słodkiej tajemnicy na wewnętrznej stronie ud. Ciocia nie reagowała i bardzo się cieszyłem, że jeszcze nie dostałem po pysku. W końcu dotknąłem policzkiem mokrej plamy i poczułem odruchowe cofnięcie bioder cioci, które po sekundzie wróciły na swoje miejsce. Przyssałem się do pachwiny i lizałem ją wzdłuż krawędzi majteczek coraz silniej napierając policzkiem na buchającą ciepłem twardą górkę skrytą pod majtkami. Ciocia powoli zaczęła ruszać biodrami napierając na mój policzek. Ruchy bioder, początkowo niepewne, stały się po chwili wyraźniejsze i miarowe – cioci najwyraźniej się to podobało! Wbiłem się w drugą pachwinę i rozgarniając językiem włoski łonowe wystające spod majtek napierałem policzkiem na wyczuwalną już łechtaczkę. Szalałem od tego zapachu, Ela pewnie by mi nie pozwoliła na takie coś – „Kretynka” – pomyślałem o swojej byłej już dziewczynie i poczułem na swojej głowie dłonie cioci dociskające mnie do krocza. Po minucie usłyszałem krzyk rozkoszy, a plama na jej majtkach stała się lepka i jeszcze większa. Poczekałem chwilę aż ciocia odetchnie i mocno pocałowałem tę plamę. Ciocia drgnęła, a ja wsunąłem obie ręce pod materiał majtek. Z ustami przylepionymi do plamy, która miała wspaniały smak dotykałem gołej skóry na pupie cioci. Wbiłem język w plamę tak głęboko, że razem z mokrym materiałem wszedł między wargi sromowe, a nos zatrzymał się na łechtaczce. Teraz wiedziałem, że mogę bez żadnych oporów rozebrać ciocię. Zrobiłem to szybko, ciocia nawet wyprostowała nogi, aby mi to ułatwić. Majtki rzuciłem byle gdzie, spojrzałem na ciocię i osłupiałem – w czasie, kiedy lizałem jej uda, rozpięła sobie resztę guzików na sukience i leżała teraz z piersiami na wierzchu. Słabo mi się ze szczęścia zrobiło, piękne piersi i sterczące brązowe brodawki zapraszały do zdjęcia wszystkiego. Podsunąłem dłonie pod sukienkę i zacząłem ją podnosić do góry, ciocia to zrozumiała i uniosła biodra. Przesunąłem materiał wyżej i ciocia usiadła abym mógł przeciągnąć ubranie przez jej głowę. Była naga i siedziała przede mną.<br />
- Co my robimy&#8230;? – usłyszałem wyszeptane pytanie wypowiedziane jednak z wyczuwalną radością.<br />
- Kochamy się – odpowiedziałem i z powrotem zanurkowałem głową między jej uda bojąc się, że skarb błyszczący pomiędzy nimi nagle mi ucieknie z powodu otrzeźwienia cioci.<br />
To, co tam zobaczyłem zwaliło mnie z nóg – wielki gęsty las mięciutkich prawie czarnych włosów błyszczących od wilgoci sprawił, że nie wytrzymałem i poczułem drgania członka zwiastujące nieuchronny wytrysk, którego nie byłem już w stanie opanować. Nie wypadało mi pomóc sobie ręką, więc nie było to całkowite spełnienie, jeden wyrzut spermy w majtki ani na moment więc nie osłabił mojego podniecenia, a członek stał nadal na ile pozwalały mu moje spodnie.<br />
- Ale piękna – powiedziałem podziwiając wielką gęstwinę między nogami cioci poczułem, jak zdejmuje ze mnie koszulkę, szybko więc podniosłem ręce do góry i moja koszulka wylądowała gdzieś koło rzuconych przed chwilą majteczek. Zatopiłem się w jej futerku. Powoli całowałem włosy łonowe napawając się nowym dla mnie zapachem, którego stałem się niewolnikiem – nie chciałem już nic innego. Spośród gęstwiny zaczęła powoli wyłaniać się łechtaczka – wygrzebywałem ją rozgarniając językiem włosy, a jej czerwony i błyszczący czubek wyłaził spod skórki – pocałowałem ją i delikatnie polizałem. Ciocia drgnęła gwałtownie, aż się przestraszyłem, czy jej nie zabolało, ale ułamek sekundy po tym drgnięciu usłyszałem dziwnie wypowiedziane słowo zmieszane z jednoczesnym westchnieniem:<br />
- Taaak&#8230;<br />
Polizałem ponownie troszkę mocniej, spowodowało to mocniejsze westchnienie – popatrzyłem na ciocię spomiędzy ud – miała zamknięte oczy i palce zaciśnięte na narzucie. Popatrzyłem ponownie na cudowny las pod moim nosem i nie sposób było nie zauważyć, że łechtaczka jeszcze się powiększyła. Miała teraz ze dwa i pół centymetra, a na jej końcu błyszczała mokra purpurowa główka. Dorwałem się do niej językiem. Pojęcia nie miałem, jak to się powinno robić, ale jęki cioci wskazywały, że chyba idzie mi dobrze. Na wszelki wypadek się zapytałem:<br />
- Dobrze to robię?<br />
- Liż ją dookoła – wyszeptała ciocia.<br />
Zacząłem więc regularnie objeżdżać językiem tę cudowną łechtaczkę z częstotliwością zbliżoną do tej, którą tak lubiłem podczas samotnych zabaw z samym sobą. Po dwóch minutach ciocia zaczęła gardłowo krzyczeć i ruszać biodrami w takt mojego lizania. Nie przerywałem, krzyki cioci trwały około trzydziestu sekund, a kiedy ustały przejechałem językiem wzdłuż różowych, nabrzmiałych i gorących warg sromowych. Smakowały wspaniale, a kiedy byłem językiem na samym dole, z pochwy wypłynęła spora ilość ciepłego i lepkiego soczku, w który natychmiast wsadziłem swój język dochodząc nim do wnętrza pochwy. Tego smaku i zapachu nie mogłem porównać do niczego wcześniej znanego, ale też wiedziałem, że niczego lepszego do tej pory w ustach nie miałem. Świdrowałem więc językiem w pochwie wylizując wszystko, co wypływało – ciocia westchnęła i znowu delikatnie zaczęła ruszać biodrami, jej głośny i nieregularny oddech w połączeniu z tym wspaniałym smakiem soczku spowodował, że nie wytrzymałem i drugi raz poczułem drgania doprowadzające mnie do drugiego wytrysku w swoje majtki. Wróciłem więc do ciągle nabrzmiałej łechtaczki aby, co kilka wykonanych obrotów, wracać językiem do pochwy. Ciocia zaczęła krzyczeć i nabijać swoją pochwę na mój język w chwilach, kiedy go tam wsuwałem. Na głowie poczułem dłonie cioci mocno dociskające mi twarz do krocza, jeszcze kilka ruchów bioder wśród rozkosznych krzyków, i z pochwy wytrysnęła mi na język mała fontanna soczku. W życiu nie słyszałem o kobiecych wytryskach, więc strasznie mnie to podnieciło, ponieważ myślałem, że to jakiś wybitny wyjątek ale, nie zważając na orgazm cioci, nie przerwałem ani na chwilę i nie zmieniłem też sposobu lizania, pieściłem dalej z całą mokrą twarzą szczęśliwy, że kobiecie może być ze mną tak szybko dobrze.<br />
Dotychczasowy petting uprawiany z Elą utrwalał mnie w przekonaniu, że trzeba się strasznie natyrać, aby dać kobiecie rozkosz. Teraz widziałem i czułem, że kobieta, musi też chcieć. Ale nie podejrzewałem nawet, że kobiece orgazmy rządzą się różnymi prawami, które miałem za moment zobaczyć i poczuć.<br />
Ciocia bowiem nie przestawała ruszać biodrami, a jej westchnienia już po chwili przerodziły się w ponowny krzyk. Ponieważ przy jej ruchach pupą w górę i w dół niewygodnie mi się lizało dookoła łechtaczkę, postanowiłem nieco sobie ułatwić działanie: zacząłem wkładać język do pochwy a przy wyciąganiu szorować nim w stronę łechtaczki, łapać ją ustami, ssać i szorować językiem z powrotem do pochwy. Jedno wsunięcie języka w gorącą i prawie parującą norkę, jedno wyciągnięcie, jedno ssanie twardej łechtaczki i tak w kółko. Taki sposób uwolnił mnie od niewygodnych poziomych ruchów języka podczas lizania łechtaczki poruszającej się tylko pionowo, ale za to teraz ciche, pojedyncze krzyki przerodziły w jeden krzyk znacznie głośniejszy. Z głową dociskaną do krocza nie mogłem nawet dojrzeć twarzy cioci, ponieważ była wygięta całkiem do tyłu. Nie spodziewałem się, że tak mogę obdarować kobietę i ta myśl napawała mnie wielkim samozadowoleniem. Orgazm cioci trwał już dwie minuty, narzuta pod jej pupą była cała mokra i lepka, a mi na twarz i język wylewały się soczki. Wśród tych doznań poczułem nagle jak na brodzie i szyi ląduje mi jeszcze większa porcja soczku wylatująca z pochwy cioci jak z gejzeru. Po ułamku sekundy nastąpił drugi wystrzał, który złapałem już na język i za chwilkę trzeci – już słabszy. Soczek, którego nie udało mi się połknąć, rozmazywałem językiem po owłosionym wzgórku, ciocia ucichła, tylko łechtaczka jeszcze lekko podrygiwała pośród całkowicie mokrych włosów. Jeździłem spokojnie językiem po wargach sromowych i po chowającej się w skórce łechtaczce, aż ciocia usiadła zakrywając pupą mokrą plamę na narzucie, podniosła mi twarz spomiędzy swoich ud, objęła mnie na siedząco nogami i pocałowała. To nie był szalony pocałunek, był długi ale bardzo spokojny i ciepły, a jej piersi wbijały się w moją, na szczęście gołą, klatkę piersiową. Ciepła, i emanującego z tego przytulenia spokoju, nigdy nie zapomnę. Nasze języki spokojnie i powoli się o siebie ocierały, w pewnej chwili pocałowałem ciocię w szyję i zostałem tam z ustami na kilkanaście sekund, dopóki nie usłyszałem urywanego szeptu:<br />
- Ja&#8230; mnie&#8230; ja nigdy przedtem&#8230; to mój pierwszy w życiu&#8230; orgazm&#8230; z mężczyzną&#8230; – powiedziała to drżąc bardzo wyczuwalnie.<br />
Osłupiałem i pytająco spojrzałem jej w oczy.<br />
- Bo&#8230; widzisz&#8230; ja&#8230; z moim byłym mężem&#8230; nie bardzo&#8230; zawsze myślał tylko o sobie&#8230; i kończył po dwóch minutach. Nawet nie marzyłam, żeby mnie&#8230; tam pocałował – przytuliła swój policzek do mojego i mocno przycisnęła ramionami – tak więc widzisz, że&#8230; nie tylko ty zaczynasz – kontynuowała.<br />
- Gosia, podobało ci się? – zapytałem.<br />
- Jak możesz się jeszcze pytać? Cały oblany jesteś moim szczęściem, o którym od zawsze marzyłam, a ty się jeszcze pytasz. Nawet sama ze sobą nie przeżyłam takiej serii cudownych orgazmów, nawet nie wiedziałam, że istnieją. Nie tylko ty zaczynasz&#8230; – powtórzyła szeptem.<br />
Oszołomiło mnie to wyznanie, szczególnie ta część o samej ze sobą, ale zaraz poczułem jej rękę na moich spodniach, szybko trafiła na wyprężonego ciągle członka.<br />
- Taki się zrobił? Przeze mnie&#8230;?- szepnęła.<br />
- Właśnie&#8230; – wydukałem.<br />
Dość sprawnie rozpięła mi guzik i zaczęła rozpinać suwak. Opornie to szło, więc delikatnie popchnęła mnie do tyłu abym się położył. Na leżąco zamek rozpinał się szybciej, a do mnie dotarło, że chyba ciocia ma zamiar włożyć mi rękę w gacie więc zaraz poczuje moją lepką wilgoć po wytryskach.<br />
- Mi też było cudownie – dyplomatycznie starałem się uprzedzić ewentualne zdziwienie – twoje podniecenie bardzo na mnie zadziałało, a twój zapach i smak pozbawił mnie całkowicie kontroli.<br />
W oczach cioci dostrzegłem blask łez:<br />
- Skąd ty wiesz, łobuzie, że kobieta uwielbia takie wyznania? – spytała wsuwając dłoń pod gumkę od moich majtek. Poczuła tam morą plamę i uśmiechnęła się ciepło.<br />
- Nie wiem, Gosia, powiedziałem tylko to, co myślę.<br />
- Cieszę się, że cię podniecam i bardzo to miłe, czuć tego dowody – dodała, wierzchem dłoni sprawdzając, jak daleko sięga moja plama.<br />
To była właśnie kobieta mądrzejsza od każdej siksy. Świadomość, że perłowo polakierowane paznokcie cioci spokojnie drapały mnie już po włosach przy nasadzie członka czasami drapiąc jądra od dołu, doprowadzały mnie do drgań, więc zamknąłem oczy. Poczułem uwolnienie członka z majtek, leżałem na plecach w rozpiętych spodenkach i czując gumkę od majtek wciśniętą pod jądra, przez moment czułem palce cioci obejmujące dokoła napletek, a po chwili poczułem całą dłoń na mokrym czubku.<br />
- Wspaniałości takie masz i dopiero teraz pokazujesz&#8230; – powiedziała ciocia kładąc mi na brzuchu swoją głowę twarzą zwróconą w stronę członka.<br />
- A kiedy miałem pokazać?<br />
Wystarczyło, że kilka razy ruszyła dłonią w górę i w dół odsłaniając całą napiętą główkę i wystrzeliłem. Ciocia ruszała ręką do końca wytrysku, więc pojawiły mi się z rozkoszy błyski przed oczami.<br />
- Cudownie, że tak szybko. Rzeczywiście jesteś podniecony, to na pewno ja tak na ciebie działam? – zapytała.<br />
- Potwornie cię pragnę i nic na to nie poradzę – odparłem.<br />
Dłoń cioci, oblepiona spermą, chwyciła moje jądra i lekko je pogłaskała, co spowodowało, że wycisnąłem jeszcze kilka kropel spermy, które zawisły na odsłoniętym czubku członka. Nic nie widziałem, bo widok zasłaniała mi głowa cioci, która zbliżyła się do mojego krocza i poczułem, że ciocia te kilka kropel zlizała, a po chwili objęła ustami całego stojącego ciągle członka. Jej język zaczął krążyć po żołędzi wokół napletka – nie dane mi było ochłonąć. Ciocia po chwili przestała, ściągnęła ze mnie spodenki razem z majtkami i wróciła do pieszczot. Kiedy znowu poczułem język kręcący się po skórce wokół żołędzi, nim upłynęła może minuta, zdążyłem tylko jęknąć:<br />
- Juuuż&#8230;<br />
Ale ciocia się nie cofnęła, wystrzeliłem resztą spermy, a ciocia nie<br />
wypuszczała mnie ze swoich ust dopóki nie zacząłem w nich mięknąć.<br />
- A tobie się podobało? – zapytała.<br />
- Bardzo – wyspałem cicho i przytuliłem ciocię. Nawet nie miałem siły, żeby powiedzieć, że to moje najcudowniejsze w życiu przeżycie. Po chwili jednak to powiedziałem, sądząc słusznie, że to sprawi cioci przyjemność.<br />
- Kiedy cię czasami przewijałam, to też cię wszędzie całowałam, nie myśl sobie, że jesteś dla mnie jakąś straszną nowością – powiedziała i puściła mi oczko – zrób drinki wypijemy szybko i pójdziemy się wykąpać – niespodziewanie powiedziała ciocia.<br />
Osłupiałem po tym tekście o całowaniu i nalałem po pól szklanki wódki, zalałem ją kompotem, w którym pływający na wierzchu lód był już ledwo widoczny. Siedzieliśmy nago delektując się chłodem drinków. Ciocia sięgnęła po papierosy, wyciągnęła dwa, włożyła je do ust a ja je przypaliłem. Jednego dała mnie, zachłannie paliliśmy patrząc sobie w oczy i dając sobie buzi co chwilę.<br />
- Jak się czujesz? – zapytałem.<br />
- Przecudownie, nigdy bym się nie spodziewała&#8230;, zresztą nie do końca dociera do mnie, jak to się stało – odpowiedziała.<br />
Sięgnąłem papierosem do popielniczki i strzepnąłem popiół.<br />
- A ty? – ciągnęła.<br />
- Powiedz mi, Gosia, czy ja się choć trochę sprawdziłem? – zmieniłem temat na ten, który mnie w tej chwili bardziej interesował.<br />
- Muszę mówić? Miałam w życiu tylko trzech facetów, ale to były zwykłe patałachy, i żadnemu nie udało doprowadzić mnie do orgazmu, pewnie nawet mieli to gdzieś, a do tak wielu, tak szybko i w ten sposób, to nawet nie marzyłam. Mało ci tego, co widziałeś?<br />
- Nie wiem, ale nie będę o tym za bardzo myślał w chwili, kiedy mi tak dobrze – spojrzałem na ciocię i ją pocałowałem. Wbiłem swój język w jej usta i chwilę tak się całowaliśmy.<br />
- Idę się wykąpać, później ty. I nie odważ się ubierać – powiedziała ciocia i wstała. Zgasiła resztkę papierosa i przez tę chwilę patrzyłem na jej futerko jeszcze mokre z pozlepianymi włosami.<br />
- Jak to, później ja? Myślałem, że pójdziemy kąpać się wspólnie – powiedziałem z żartobliwym wyrzutem.<br />
- Nie tym razem – odparła i, zapalając nocną lampkę na półce nad kanapą, wyszła.<br />
Po chwili usłyszałem szum wody lejącej się do wanny pomieszany z<br />
odgłosami prysznica. Siedziałem goły z resztką papierosa w ręce. Zgasiłem go i wziąłem następnego. Dotknąłem całą dłonią mokrej plamy na narzucie, aby się przekonać, że to nie sen. Odłożyłem papierosa na moment, aby wcisnąć twarz w tę plamę pachnącą Gosią, dotknąłem jej językiem i szczęśliwy paliłem dalej. Po skończeniu drugiego papierosa wypiłem chłodną już herbatę i z plecaka zacząłem wyciągać swoje manele w poszukiwaniu ręcznika, mydła, szczoteczki do zębów i przyborów do golenia. Wyciągnąłem wszystko, co za chwilę będzie mi potrzebne i czekałem na koniec kąpieli cioci. Nie kąpała się długo i wyszła zupełnie nago po kilku chwilach, które mi się nawet nie dłużyły, pocałowała mnie w usta przy mijaniu się w przedpokoju i rzuciła z uśmiechem:<br />
- Głupio wyglądasz w samych skarpetkach.<br />
Popatrzyłem w dół i w myślach przyznałem jej rację. Zdjąłem je i rzuciłem w stronę swoich ciuchów. Wlazłem do wanny i biorąc prysznic zastanawiałem się co będzie za chwilę. Wykąpałem się, ogoliłem i umyłem zęby najszybciej, jak potrafiłem – w końcu szkoda czasu na pierdoły. Wyszedłem z łazienki i wszedłem do pokoju. Ciocia leżała nago na pościelonej i rozłożonej już kanapie, która stała się od razu dwa razy większa, wymieniła też narzutę, ponieważ spod prześcieradła wystawała żółta zamiast brązowej, dotarło też do mnie, że pokój jest wywietrzony z dymu. Na ławie stały nowe drinki ze świeżym lodem, pusta butelka po wódce zdobiła telewizor stojąc obok niego, a do mnie dotarło, że wypiliśmy już prawie pół litra i tego wcale nie czuję. Po moim wejściu ciocia podniosła się, wzięła z ławy drinki i jeden dała mi siadając na kanapie w pozycji syrenki z Kopenhagi. Widok ten mnie urzekł bez reszty i mój członek od razu delikatnie się powiększył, co nie uszło cioci uwadze.<br />
- Już chce rozrabiać? Masz jakieś marzenia związane z <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a>em? –spytała bez wstępów.<br />
- Mam – odpowiedziałem gapiąc się bezkarnie na bujne i suche już teraz włosy łonowe cioci – chcę cię ciągle lizać i smakować – wypaliłem.<br />
- Zaraz możesz je sobie spełnić – odpowiedziała ciocia spuszczając wzrok na prześcieradło i popijając drinka. Na jej policzkach pojawił się rumieniec.<br />
- A ty myślisz o czymś szczególnym? – odwzajemniłem ciekawość.<br />
- Tak, chcę przeżyć orgazm podczas zwykłego kochania się, chcę czuć ciebie w sobie do końca&#8230; nigdy nie miałam orgazmu podczas najzwyklejszego stosunku&#8230;<br />
- Postaram się&#8230; obiecuję, ale to przecież marzenie o zwykłej rzeczy – odpowiedziałem i pocałowałem ją w szyję – marzy się raczej o czymś niespotykanym, czasem nawet o czymś niecodziennym – dokończyłem.<br />
- Czasem marzy się o zwykłych sprawach &#8211; szepnęła.<br />
Była naprawdę spragniona zwykłej miłości. Ciocia przechyliła głowę w<br />
stronę mojej głowy dotykając swoim policzkiem mojego. Usiadłem obok i objąłem ciocię w pasie. Przez uchylone drzwi na balkon wpadało do pokoju wieczorne powietrze i szum wiatru w drzewach rosnących pod blokiem.<br />
- A nie będzie z tego ciąży?<br />
- Nie – szepnęła mi prosto do ucha wstając. Podeszła do drzwi<br />
balkonowych, zamknęła je, poprawiła zasłony aby nie było żadnej szparki i podeszła do mnie. Postanowiłem sobie kiedyś, że lepiej będzie, jeśli nie będę kobietom wierzył w tych kwestiach, ale to była zdecydowanie inna sytuacja.<br />
- Piękna jesteś, naprawdę bardzo piękna&#8230; – powiedziałem patrząc się na jej piersi i czarny trójkąt włosów podczas, gdy robiła tych kilka kroków w moją stronę.<br />
- Chcesz mi powiedzieć, że ci się podobam?<br />
- Bardzo&#8230;, od zawsze. Zresztą bałem się, że to chwilami widzisz.<br />
- Myślałam, że mi się zdaje.<br />
Siedziałem na kanapie i na wysokości twarzy miałem kępę jej włosów łonowych, w którą od razu zagłębiłem się nosem i językiem. Ciocia pchnęła mnie lekko na kanapę i położyła się obok.<br />
- Na przyszłość bardziej będę ufać swoim przeczuciom – dodała radośnie kładąc się na przy mnie i przylegając swoim ciałem do mojego.<br />
Objęliśmy się i zaczęliśmy się całować. Wyperfumowała się po kąpieli czymś bardzo przyjemnym, ale niezbyt intensywnie, co wróżyło, że jej własny zapach te perfumy niedługo zdominuje. Ucieszyło mnie to, ponieważ jej własny zapach był jednak dużo przyjemniejszy.<br />
- Nie perfumuj się więcej, bo jesteś słodsza bez tej chemii – wyszeptałem jej do ucha – ładnie pachną, ale wolę twój naturalny zapach.<br />
- Dobrze – odpowiedziała cicho.<br />
Leżenie obok siebie stało się okazją do zajęcia się wreszcie jej piersiami, które już twardymi sutkami wbijały się we mnie. Zjechałem więc niżej delikatnie je miętosząc, a nabrzmiałe brodawki rosły pod moim językiem z każdą sekundą. Ciocia oddychała coraz bardziej nieregularnie, zgięła nogi w kolanach i rozsunęła uda robiąc miejsce dla mojej ręki. Zacząłem więc muskać wnętrzem dłoni końce jej włosów łonowych czując na skórze ciepło emanujące spomiędzy warg sromowych. Drażniłem tak chwilę końcówki włosów cioci, gdy nagle poczułem na dłoni zaciskające się uda – zaciśnięcie to spowodowało, że moja ręka dotknęła wzgórka łonowego, a pod palcami poczułem gorąco skóry i wilgoć wzdłuż rowka. Nabrałem trochę tej wilgoci na palec i uda cioci leciutko się rozsunęły, a ja szybko zrozumiałem ten manewr, rozsmarowałem więc tę wilgoć na łechtaczce. Ciocia drgnęła pode mną i zabierając moją głowę ze swojego biustu zaczęła mnie szaleńczo całować. Stał mi na całego, a dotyk biodra cioci powodował, że nie mogłem wytrzymać. Musiałem coś wymyślić, aby nie skończyć za szybko, bo Gosi już nie chciałem zawieść. Bardzo nie chciałem. W końcu jej to obiecałem przed chwilą i bardzo mi na tym zależało. Skupiłem się więc na oddawaniu pocałunków tak namiętnie, jak tylko potrafiłem i na krążeniu mokrym palcem wokół sztywnej łechtaczki co chwilę nawilżając ten palec w mokrusieńkiej i gorącej pochwie. Ciocia nagle przestała mnie całować, uciekła z ustami i zaczęła szybciej i głośniej oddychać, a jej paznokcie wbiły mi się w plecy. Zatrzymałem pieszczoty i przeniosłem rękę na pierś cioci, otworzyła oczy a jej spojrzenie pytało „dlaczego przerwałeś?!!!”. Sprawnie przetoczyłem się pomiędzy jej uda i szepnąłem:<br />
- Włóż go.<br />
Poczułem dłoń na moim członku i po sekundzie byłem w Gosi.<br />
Pozostało mi tylko wepchnąć się do końca, co zrobiłem bardzo powoli bojąc się, że zaraz wytrysnę i będzie tak głupio, jak z Elą. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Poczułem różnicę między ciasną i niezbyt nawilżoną Elą, a luźniejszą i całkiem mokrą pochwą Gosi. Nasze języki szalały bez opamiętania, leżałem jednak spokojnie bez ruchu. Dopiero po minucie odważyłem się na pierwsze posunięcie, Gosia przywarła do mnie bardziej, a ja ruszyłem się jeszcze kilka razy. Poczułem paznokcie cioci na plecach i mój członek zaczął niebezpiecznie drgać.<br />
- Przestań mnie drapać, bo nie wytrzymam – powiedziałem cicho i zamarłem.<br />
Ciocia spojrzała na mnie ze szczęśliwym uśmiechem w oczach i objęła mnie ramionami za szyję. Pocałowałem ją kilka razy, już spokojniej, i po chwili, potrzebnej na ochłonięcie, ponownie zacząłem powolne ruchy. Stwierdziłem, że jest mi niewygodnie, bo prawe kolano mi wpada w zgięcie dwóch skrzydeł kanapy i nie jest to pozycja zbyt fortunna – zgiąłem więc nogę w kolanie, aby oprzeć je na tym samym poziomie, co lewe kolano, przywarłem w ten sposób udem do pośladka Gosi, prawą rękę natomiast położyłem na biodrze cioci i, podpierając się na lewym łokciu obejmując ramieniem jej szyję, zacząłem powoli się poruszać od nowa – sytuacja zmieniła się w sposób, który wprawił mnie w osłupienie. Nie czułem już obezwładniającego podniecenia i miałem wrażenie, że w tej pozycji mogę kochać się dłużej. Nie przypuszczałem nawet, jak długo. Utrafiona cudem pozycja i trochę alkoholu sprawiły, że tarcie w pochwie Gosi nie robiły już na moim członku tak kolosalnego wrażenia. Zacząłem ruszać się nieco szybciej słysząc coraz głośniejszy oddech cioci skierowany prosto w moje ucho, jej ramiona nadal obejmowały mnie za szyję, ale coraz silniej, by po chwili puścić. Poczułem znowu dłonie na moich plecach i wbijane w nie paznokcie, ruchy bioder cioci zgrały się z moimi ruchami i były coraz gwałtowniejsze, ciocia jęczała z każdą chwilą szybciej i głośniej, objęła mnie nagle nogami i zaczęła krzyczeć. Strasznie byłem szczęśliwy, że wystarczyła tylko minuta, już byłem całkowicie spokojny &#8211; „udało się!” – myślałem chaotycznie będąc dumny, że wytrzymałem. Czując, że mogę wytrzymać jeszcze dłużej, nie przerywałem i przebijałem się przez skurcze pochwy co chwilę ściskające mojego członka, Gosia krzyczała coraz głośniej i sprawiało mi to niewypowiedzianą radość mimo wielkiej niepewności, czy dotrwam do końca. Na moich plecach pewnie były już pewnie ślady zadrapań, bo paznokcie wbijała coraz mocniej, ale nagle przerwała i jej obie dłonie zaczęły ściskać i zwijać prześcieradło. Nogi Gosi dalej mnie obejmowały w pasie a ja nadal poruszałem się szybko w cioci ciągle czując, że mój członek jest ściskany i puszczany z tą samą częstotliwością.<br />
- Aaaa&#8230;, aaa&#8230; – krzyczała przy każdym ruchu członka i przy każdym swoim skurczu.<br />
Gdzieś czytałem, że takie skurcze można wyczuć, kiedy ma się już<br />
jakieś doświadczenie, więc dziwiło mnie, że je wyczuwam, ale wykombinowałem sobie, że może Gosia ma te skurcze bardzo silne, skoro je czuję. W każdym razie byłem bardzo zajęty dawaniem rozkoszy kobiecie i tylko to się liczyło.<br />
- O Boż&#8230;, aaaaa&#8230;, jesz&#8230;, taaaaaa&#8230;, głębiej&#8230;, aaa&#8230;, szybcie&#8230;, jeee&#8230;szcz&#8230;e – krzyki zmieniały się w piski i odwrotnie.<br />
Ten orgazm trwał już ze trzy minuty, dłonie Gosi na przemian ściskały to prześcieradło, to moje plecy, jej biodra poruszały się cały czas, a ja wewnątrz niej czułem palące gorąco. Każdy cykl silniejszych skurczów powodował, że mlaskanie dobywające się z cioci pochwy stawało się coraz głośniejsze, a ja z każdą sekundą czułem, że mam więcej łaskocącego mnie miejsca podczas rozkurczów i mniej podczas skurczów pochwy, które ściskały mojego członka to na czubku, to przy drugim końcu. Nasze ciała rozdzielała teraz warstewka potu, który też czasami chlupał przy rozdzielaniu się brzuchów, ale przede wszystkim przełamał wreszcie zapach perfum. Zlizywałem jak oszalały z cioci szyi lekko słoną wilgoć wydającą się najwspanialszą słodyczą, ale było mi jej mało, wsunąłem więc głowę pod pachę Gosi i zacząłem ssać i wylizywać kępkę zroszonych włosów. Tego ostrego smaku i słodkawego zapachu potwornie pragnąłem. Gosia krzyczała, zupełnie nie zważając na to, czy ją sąsiedzi słyszą, czy nie.<br />
- Aaaa&#8230;a, mmmmój&#8230; słooo&#8230;dki – krzyknęła po raz ostatni, zastygła w bezruchu, a jej dłonie unieruchomiły moją pupę.<br />
Klęknąłem między jej udami i wyszedłem z Gosi patrząc, jak z pochwy<br />
tryska soczek prosto na wychodzący z jej wnętrza nabrzmiały czubek mojego członka. Czekałem aż wypłynie na mnie wszystko pocierając jego główką o zalewane wargi sromowe Gosi, spojrzałem przy okazji na pościel, mokra plama wokół Gosi pupy była cudownie duża, a łóżko ogólnie wyglądało, jak po przejściu huraganu. Wszedłem w Gosię ponownie, tym razem już bez jej pomocy. Położyłem się na niej podpierając się już dwoma łokciami zacząłem całować ją w usta. Oddawała pocałunki w sposób, który dobitnie świadczył, że jest szczęśliwa. Byłem w szoku – dałem Gosi orgazm.<br />
- Było ci dobrze? – nawet mi to pytanie wydało się głupie, ale chciałem usłyszeć odpowiedź.<br />
- Szesnaście&#8230;<br />
- Co szesnaście? – spytałem.<br />
- Szesnaście orgazmów pod rząd. Kociątko moje, ale ty szalejesz&#8230; Nie wiem zresztą dokładnie, bo to było jedno wielkie dobrze!<br />
- Jak to szesnaście? – wybałuszyłem oczy.<br />
- Normalnie, kochająca kobieta tyle może, albo więcej&#8230;<br />
- Kochająca&#8230;?<br />
- Bardzo&#8230; – znowu objęła mnie ramionami za szyję.<br />
Gosia to wypowiedziała te zdania wśród głębokich oddechów więc ponownie się w niej ruszyłem.<br />
- Nie&#8230; nie mogę, poczekaj chwilę – szepnęła – wykończyłeś mnie i już mnie boli&#8230;, łobuzie jeden – to zdanie powiedziało mi więcej, niż jakakolwiek odpowiedź na bezpośrednie pytanie.<br />
Najszczęśliwszy na świecie klęknąłem znowu między udami Gosi i<br />
pocałowałem schowaną pod skórką łechtaczkę. Wylizałem cały soczek, jaki mogłem jeszcze znaleźć wśród futerka upajając się jego świeżutkim zapachem i smakiem &#8211; zauważyłem, że po jej kąpieli brakowało mi w tym wszystkim nuty całodziennego potu i śladu tych kilku wysikań się w ciągu dnia, które zostawiły na futerku niepowtarzalny smak. Gosia ujęła moją głowę w dłonie i przyciągnęła do siebie – wsunęła mi język w usta. Po chwili odsunęła się i, trzymając czule moją twarz w obu dłoniach, powiedziała:<br />
- Jeszcze ty&#8230;, wejdź we mnie i skończ szybko. Ciągle pragnę ciepłego wybuchu w środku&#8230; a już nie mam siły na dłuższe kochanie się.<br />
Położyłem się znowu na Gosi i wsunąłem członka do pochwy patrząc<br />
uważnie na jej reakcję: ból już chyba minął, ponieważ zaczęła znowu drapać namiętnie moje plecy i lekko przygryzła mi ucho. Przyssałem się do jej szyi i powoli zacząłem się poruszać w mokrej pochwie. Gosia zaczęła również ruszać biodrami, a jej dłonie zjechały mi po plecach na pośladki, w które wbijała paznokcie doprowadzając mnie do szału. Przypomniałem sobie, że są ślicznie pomalowane i podnieciło mnie to jeszcze bardziej. Wcisnąłem Gosi język w usta i z takimi doznaniami doszedłem po piętnastu sekundach do wytrysku. Gosia się pode mną wygięła i westchnęła, a jej długie i ciche „oooch” odbiło się od sufitu, objęła mnie nogami i ramionami mocno się we mnie wtulając, ale też bardzo delikatnie ruszając przy tym swoimi biodrami. Na członku poczułem kilka powolnych i znacznie już słabszych skurczów. Gosia przestała się ruszać. Leżałem na niej nadal i całowałem szyję dopóki członek nie zmalał tak, że sam się wysunął robiąc miejsce kolejnemu malutkiemu strumyczkowi wypływającemu z pochwy. Pocałowałem ją w usta, a ona chwyciła koniec mojego języka zębami i delikatnie go przygryzała śmiejąc się oczami.<br />
- Kociątko – zaczęła patrząc mi w oczy – to na pewno twój pierwszy raz?<br />
- Teraz już drugi, a co? – zapytałem normalnie, chociaż dumny byłem z siebie, jak nigdy. Najchętniej wyskoczyłbym teraz na balkon i wydarł się na całe osiedle, że „NARESZCIE!!!!!”<br />
- Bo wiesz&#8230;? Ja w końcu&#8230; – zawahała się, ale jednak zaczęła kontynuować – jestem normalną kobietą i daleko mi do zakonnych, że tak powiem, zachowań&#8230; – znowu się zawahała i niedokończone zdanie zawisło w powietrzu.<br />
Wyszedłem spomiędzy ud Gosi, położyłem się obok niej i zewnętrzną<br />
stroną dłoni zacząłem ją głaskać po policzku. Gosia lekko przytuliła policzek do mojej ręki.<br />
- &#8230;wiesz&#8230; jakie jest życie samotnej kobiety? – ciągnęła – nikt nawet nie chce ze mną poflirtować, o romansie nie wspomnę. O kochającym mężu mogę sobie tylko pomarzyć. I właśnie sobie marzę&#8230; z ręką między nogami w długie samotne wieczory – dokończyła jednym tchem i wyglądało, że poczuła ulgę – ale to, co przed chwilą z tobą przeżyłam, daleko przekroczyło te wyobrażanki. Dlatego się zapytałam, czy to na pewno twój pierwszy raz.<br />
- Na pewno pierwszy, bo tego w południe&#8230; to nawet nie będę brał pod uwagę – odpowiedziałem mieląc w myślach jej wyznanie dotyczące samotnych wieczorów. „Ech&#8230; popatrzeć na to choć raz” – pomyślałem.<br />
- Ale za fachowo to zrobiłeś, jak na początkującego.<br />
Zapewniłem Gosię, że to prawda i powiedziałem jej w kilku słowach o wpływie przypadkowego podkurczenia przeze mnie nogi na moją wytrzymałość, która była już na granicy wytrzymałości.<br />
- No&#8230; może&#8230; ale to jedno – ciągnęła Gosia – ale to, jak dałeś mi kilka orgazmów języczkiem powoduje, że takiego sposobu sobie nigdy nie wymyśliłam i nigdy bym nie wpadła na to, że ten sposób może być tak rozkoszny. Myślę, że trzeba mieć spore doświadczenie do takiego wykonania.<br />
Wyjaśniłem więc, że to też przypadek, bo gdyby nie ruszała tak mocno<br />
biodrami, to pewnie też bym na to nie wpadł i te właśnie ruchy same spowodowały taki sposób lizania. Pocałowała mnie gorąco.<br />
- Gosia&#8230;, dziękuję ci – szepnąłem.<br />
- Ja tobie też, naprawdę nawet nie wyobrażałam sobie takiego <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>u&#8230; i nie mam żadnych wyrzutów, że stara baba uwiodła bratanka.<br />
- Wcale nie jesteś stara, a ja od dawna patrzyłem się na ciebie z pożądaniem i często byłaś powodem do&#8230;, do&#8230;, sama wiesz – nie mogłem jednak swobodnie tego z siebie wyrzucić, ale chciałem, żeby o tym wiedziała.<br />
- Myślałeś o mnie podczas&#8230; tego??? – Gosia osłupiała.<br />
Przygarnąłem ją ramieniem do siebie.<br />
- Bardzo często&#8230; – szepnąłem prosto do ucha.<br />
Wyswobodziła się z mojego objęcia i położyła się na boku podpierając<br />
głowę na ręce zgiętej w łokciu. Patrzyła mi oczy i drugą dłonią powoli pocierała mój goły tors.<br />
- Jesteś cudowny&#8230; tak się przyznać&#8230; – pojeździła jeszcze kilka sekund po moim mostku i nagle położyła rękę na leżącym spokojnie członku, potarmosiła go kilka razy otwartą dłonią – palimy, kocią&#8230; mój mężczyzno! – zdanie to zaczęła zdecydowanie, ale dokończyła bardzo miękko.<br />
- Ty też się przecież przyznałaś.<br />
Pocałowałem ją w pierś i usiadłem na kanapie. Sięgnąłem po papierosy,<br />
odpaliłem jednego Carmena i poczułem za plecami siadającą Gosię. Podałem jej i odpaliłem sobie swojego Extra Mocnego.<br />
- Boże&#8230; znowu wszędzie mokro – powiedziała patrząc się na prześcieradło.<br />
- Ale według mnie to cudownie – powiedziałem i pocałowałem drugą pierś Gosi – przecież to jest plama po tobie i to już samo wystarczy, żeby ją kochać i żeby nie zmieniać pościeli.<br />
Gosia uniosła się lekko poprawiając się na kanapie i pocałowała mnie<br />
w kark.<br />
- Plamy po tobie też są kochane, mam nadzieję, że teraz już będzie ich więcej i będę mogła spokojnie w nich zasypiać – powiedziała z iskierkami w swoich brązowych oczach.<br />
- Ile tylko chcesz – odpowiedziałem całując ją w nosek z kilkoma słodkimi, ledwo widocznymi, piegami.<br />
Siedzieliśmy nago, trzymaliśmy się za ręce paląc i nic już nie mówiąc,<br />
aby do maksimum wykorzystać wpływ nikotyny na uspokojenie ciał oraz myśli. Zauważyłem, że Gosia zaciągała się głębiej niż zwykle.<br />
- Nawet nie wiesz, jak mi teraz dobrze – powiedziała w połowie papierosa.<br />
- Ja też nigdy nie czułem się tak, jak teraz i nawet nie potrafię tego opisać – odpowiedziałem.<br />
Skończyliśmy palić, Gosia wstała i założyła szlafrok, którego wcześniej<br />
nie zauważyłem mimo, że leżał na fotelu od czasu, kiedy Gosia się wykąpała. Nie był to szlafrok kąpielowy frotte tylko cieniutki i mięciutki z jakimiś japońskimi znaczkami na plecach. Znałem ten szlafroczek z opowiadań, ponieważ wszystkie baby w rodzinie o nim mówiły z zachwytem. Sięgał Gosi do połowy ud cudownie uwydatniając figurę i widok ubranej w niego Gosi wywarł na mnie potężne wrażenie.<br />
- No i po co się ubierasz? – spytałem z udawanym zawodem w głosie.<br />
- Bo muszę iść do kuchni i zapalić tam światło. Nie chcę, żeby mnie jakiś ciekawski z naprzeciwka oglądał nago. Nago jestem tylko dla ciebie.<br />
Mówiąc to, pochyliła się nade mną, pocałowała w policzek i wyszła zabierając dzbanek po kompocie. Spojrzałem na miejsce, na którym przed chwilą siedziała i na którym zastawiła malutką, podłużną plamę. Obejrzałem się i popatrzyłem na wielką plamę za sobą i znowu zapragnąłem jej dotknąć. Przytuliłem się do niej policzkiem i wdychałem zapach Gosi. Z kuchni dochodziły chrzęsty wyłamywanego z foremki lodu i stukot słoików z kompotami. Po chwili Gosia weszła do pokoju i postawiła dzbanek z kompotem na ławie, otworzyła barek i wyciągnęła następną butelkę z wódką. Podniosłem do góry brwi ze zdziwieniem.<br />
- Wódkę dostaję często w prezencie i nie wiem, co z nią zrobić, ale widać, takie prezenty się czasem przydają – powiedziała uprzedzając moje wszelkie pytania.<br />
Zauważyłem, że kompot tym razem był z czerwonych porzeczek i kilka z nich pływało wśród kostek lodu.<br />
- Nie wiem, jak to się dzieje, ale nie czuję tego, że piłam. Poszła cała butelka, a ja jestem trzeźwa, jak niemowlę – mówiła dalej – poza tym świetnie się rozkręciła ta impreza – dokończyła potrząsając biustem na boki.<br />
- Ja też jestem trzeźwiutki. Nawet, kiedy zaczynaliśmy, nie czułem wpływu wódki – odpowiedziałem.<br />
- No, to pięknie, nie będzie można zwalić na alkohol – powiedziała Gosia stawiając jedną ręką butelkę na ławie, a drugą łapiąc mnie za policzek i potrząsając jak niesfornego dzieciaka.<br />
- A impreza rzeczywiście zrobiła się super – dodałem.<br />
Usiadła w fotelu przy ławie a ja sięgnąłem po butelkę. Nalałem po pół<br />
szklanki i dolałem kompotu starając się, aby do każdej ze szklanek wpadło kilka kostek lodu. Wstałem i obróciłem fotel razem z Gosią frontem do siebie i przysunąłem go bliżej kanapy. Nogi foteli miały podkładki z filcu więc nie było obawy, że porysuję parkiet. Rozwiązałem pasek od szlafroczka i rozsunąłem jego poły na boki.<br />
- Musi być sprawiedliwie – orzekłem stanowczo – skoro siedzę goły, to też chcę oglądać ciebie.<br />
- Niech więc będzie sprawiedliwie&#8230; – powiedziała Gosia przechylając głowę na bok – at pereat mundus – dokończyła każąc mi w ten sposób przypomnieć sobie całość łacińskiego powiedzonka.<br />
- Mam nadzieję, że świat od tej sprawiedliwości jednak nie zginie – ciągnąłem łaciński wątek.<br />
- Na pewno nie, myślę, że wręcz kwitnie – szaleńczo zalotnie powiedziała Gosia.<br />
Pocałowałem Gosię w brązowy sutek, podałem jej szklankę i ze swoim<br />
drinkiem usiadłem na kanapie. Popijaliśmy siedząc naprzeciw siebie a ja gapiłem się z zachwytem na Gosię.<br />
- Chcesz Carmena, czy swojego? – zapytała.<br />
- Swojego.<br />
Gosia sięgnęła w stronę paczki moich Extra Mocnych i po zapalniczkę.<br />
Wzięła jednego do ust i zapaliła. Oblizała cały filtr dokoła parząc się przy tym na mnie prowokująco i podała mi papierosa.<br />
- Teraz ty mi zapal – powiedziała.<br />
Sięgnąłem po Carmeny i po zapaleniu podałem jej papierosa z<br />
obślinionym filtrem.<br />
Oblizała go powoli dokoła patrząc mi w oczy. Paliliśmy te mistyczne papierosy i popijaliśmy powoli drinki.<br />
- Na pewno jesteś głodny – zdanie wypowiedziane zupełnie znienacka, na dodatek całkowicie nie na temat naszych ostatnich przeżyć, sprowadziło mnie brutalnie na ziemię. Gasząc papierosa szczerze zaprotestowałem:<br />
- Nie. Ani trochę. I nie próbuj mi matkować.<br />
- Już dziesiąta – powiedziała Gosia – musisz być głodny. Kiedy jadłeś?<br />
- Przed wyjściem z domu, koło dziewiątej rano, ale nic nie czuję i nic przypadkiem nie rób. Po takich wrażeniach nie da się myśleć o jedzeniu. Chcę być tylko przy tobie, a gadanie o jedzeniu psuje nastrój – dokończyłem.<br />
- W porządku&#8230;<br />
Gosia zgasiła końcówkę papierosa w popielniczce i wypiła resztę<br />
drinka jednym łykiem. Odstawiła szklankę i wsunęła chłodną stopę między moje uda dotykając nią członka.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/pamietna-sroda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na obozie</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/na-obozie/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/na-obozie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:35:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyczne opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=259</guid>
		<description><![CDATA[Byłam na obozie z chłopakiem(Patrykiem). Pewnego dnia poszłam do jego pokoju bo niestety nie mieszkaliśmy razem. On mieszkał z 3 chłopakami. Gdy weszłam widziałam oprócz Patryka tylko 2 chłopaków(Łukasz i Dawid). Wszyscy wlepili we mnie wzrok, chyba chodziło o mój strój bo byłam ubrana w miniówkę i obcisłą bluzeczkę. Podeszłam do Patryka który leżał na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Byłam na obozie z chłopakiem(Patrykiem). Pewnego dnia poszłam do jego pokoju bo niestety nie mieszkaliśmy razem. On mieszkał z 3 chłopakami. Gdy weszłam widziałam oprócz Patryka tylko 2 chłopaków(Łukasz i Dawid). Wszyscy wlepili we mnie wzrok, chyba chodziło o mój strój bo byłam ubrana w miniówkę i obcisłą bluzeczkę. Podeszłam do Patryka który leżał na łóżku, schyliłam się i pocałowałam go, pewnie chłopaki widzieli mój tyłek bo byłam w stringach. Za chwilę Patryk wstał, wziął mnie na ręce i położył na łóżku, zaraz leżał na mnie i namiętnie się całowaliśmy, podobało mi się to. Po chwili czułam rękę Patryka pod spódniczką na mojej cipce. Odepchnęłam go a on się spytał czy nie chce żeby mnie przeleciał, ja powiedziałam że chcę, a on wtedy spytał się chłopaków czy chcą się przyłączyć, oni od razu się zgodzili. Drzwi były zamknięte, w jednej chwili wszyscy byliśmy nadzy. Siadłam na łóżku a obok twarzy miałam już trzy kutasy, więc od razu wzięłam się do roboty.<span id="more-259"></span> Do ust wzięłam penisa Patryka, a resztę masowałam ręką. Co chwila zmieniałam kutasa w ustach. W końcu Patryk mówi że chce mnie wyruchać, więc on siadł na łóżku a ja nabiłam się na jego penisa a fiutki chłopaków wciąż były w moich ustach. Skakałam na Patryku, że aż jęczałam. Chłopaki też chcieli wsadzić mi członka do cipki więc pierwszy był Dawid. Teraz zrobiliśmy taką pozycje że ja stanęłam, nachyliłam się do penisa Łukasza i znowu go ssałam a Dawid posuwał mnie od tyłu. Patryk też chciał żebym wzięła jego penisa do ust więc znów na zmianę miałam je w ustach. Potem w tej samej pozycji posuwał mnie Łukasz, ja robiłam laskę Patrykowi, a Dawid siedział na łóżku i sobie klepał. Chłopaki chcieli mi nabić dwa fiutki więc Patryk siadł na łóżku, ja na nim nabiłam się na niego i jeszcze Dawid też wszedł we mnie do drugiej dziurki, a Łukasz podstawił penisa bo miał wytrysk. Więc chłopaki równomiernie ale szybko mnie ruchali a Łukasz spuszczał mi się do buzi. Potem Patryk i Łukasz poczuli że zaraz będą mieli wytrysk więc Łukasz siadł, ja na nim skakałam a chłopaki podstawili mi penisy do buzi , ich spermę też połknęłam. Potem położyłam się na łóżku między Patrykiem a Łukaszem, podniosłam nogę i oni znowu wsadzili mi swoje penisy, ale leżeliśmy tak tylko a Dawid poszedł pod prysznic. Potem poszedł Łukasz, a Patryk zaczął mnie ruchać od tyłu. Gdy łazienka się zwolniła poszłam ja z Patrykiem i pod prysznicem Patryk przycisnął mnie do ściany i zaczął całować. Trochę ja poobciągałam Patrykowi i on mi trochę possał cipkę. Na koniec jeszcze mnie wyruchał pod prysznicem. Umyliśmy się i ja poszłam do siebie do pokoju. W czasie obozu przelecieli mnie kilka razy ale nie zawsze był to Patryk.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/na-obozie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Osiemnastka</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/osiemnastka/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/osiemnastka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:33:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyczne opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=257</guid>
		<description><![CDATA[Postanowiłam urzadzić mojemu chłopakowi ciekawy prezent na osiemnaste urodziny. Choć jestem od niego o rok młodsza to nie stronie od zboczeń. Kochamy sie od jakiegos czasu i wiem że Piotrek wprost uwielbia nowości wiec postanowiłam znaleść kilka osób chetnych na wspólne spotkanie. Wolałam nie szukac wśród znajomych, by uniknąć plotek wiec poszukałam szcześcia na czacie. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Postanowiłam urzadzić mojemu chłopakowi ciekawy prezent na osiemnaste urodziny. Choć jestem od niego o rok młodsza to nie stronie od zboczeń. Kochamy sie od jakiegos czasu i wiem że Piotrek wprost uwielbia nowości wiec postanowiłam znaleść kilka osób chetnych na wspólne spotkanie. Wolałam nie szukac wśród znajomych, by uniknąć plotek wiec poszukałam szcześcia na czacie. Kilka osób mnie zainteresowało, znalazłam dwuch chłopaków z naszego miasta, obaj mieli po 23 lata oraz jednego starszego (36 lat) z położonego 5 km miasteczka. Gorzej było z dziewczynami, wiekszosc osób podoających sie za kobiety po telefonie okazywały sie facetami, jednak po dosc wyczerpujacych poszukiwaniach znalazłam dwie chetne nimfomanki. Wszystko zaplanowałam, domek miałam wolny na weekend, została tylko sprawa prezentu. I wtedy mnie olśniło, Piotrek opowiadał mi ze czasem podoba mu sie moja koleżanka. Nie mówił że ma na nią ochote ale wyczuwałam to w jego głosie i w zachowaniu gdy spędzała z nami czas. Jesteśmy z Asią najlepszymi przyjaciółkami wiec wiem ze jest dziewicą, gdy opowiadam jej co wyprawiamy nocami z Piotrkiem robi sie lekko czerwona i ukratkiem dotyka sie po cipce przez spodnie. Postanowiłam zaryzykować i poszczęściło mi się, na zaproszenie Asia bardzo sie podnieciła.<span id="more-257"></span></p>
<p>Nadszedł weekend.<br />
Zaprosiłam Piotrka na romantyczna kolacyjkę. jednak przed wejściem do domku nałożyłam mu przepaske na oczy. W środku wszyscy już czekali. faceci byli w samej bieliznie a dziewczyny juz calutkie rozebrane. Na środku kanapy lezała Asia, na szyji miała założoną obróżkę z dość dużą rózówą kokardką. Mój prezencik dla Piotrusia. Odłosniłam mu oczy a wszyscy jak na komendę zaczeli spiewać sto lat. Wszyscy oprócz Asi która zdołała już wstać i kleknąć przy spodniach mojego chłopaka. Piotr zaniemówił ale nie protestował gdy jego spodnie opadły na ziemię. Rozejrzałam sie po pokoju i zobaczyłam ze inni zajeli się sobą. Najstarszy już lizał cipke jednej z dziewczyn, pozostali dwaj dogadzali drugiej. Gdy wróciłam wzrokiem na Asie zobaczyłam ze bokserki Piotrka też już opadły na ziemię a jego gruby duży penis który tak uwielbia stoi juz maksymalnie twardy. Asia obciągneła mu skórkę i zaczeła całować główkę. Podnieciła mnie ten widok bo poczułam przyjemne ciepło w kroczu. Szybko zrzuciłam ubranie i pomogłam Piotrkowi zdjac koszulke jednoczesnie lizac mu sutki i mocno całujac z jezyczkiem. Asia w tym czasie zaczeła ssać peniska, włozyła go sobie do ust rączką piesciła jego jądra. Widać ze bardzo sie starała i do tego była ekstremalnie podniecona bo zauważyłam soczki spływające po jej nóżce. Piotrek zaczła dociskać jej głowe do siebie, tak ze prawie całe 20 cm weszło jej do gardła. Gdy zaczał dopychać jej głowe coraz szybciej domysliłam sie ze zaraz się spuści. Nagle Piotrek wygiął głowę w tył i jeknał w ekstazie a gorąca sperma poleciała Asi na twarz i do szeroko otwartch ust. Kleknełam obok niej i pocałowałam z jezyczkiem szukając nim spermy. Zlizałam tez wszystko z jej twarzy. Penis Piotra troszke opadł ale podniusł się gdy zobaczył mnie między nogami kolezanki. Zlizywałam z jej <a href="http://mojacipka.pl">cipki</a> pyszne soczki, było ich sporo wiec pomyslałam że to dobry moment. Położyłam Piotrka na plecach na kanapie i posadziłam Asie na jego kolanach, Aśka momentalnie znowu zaczeła bawić się jego pałą. Szepnełam mojemu chłopakowi na ucho:<br />
-Wszystkiego najlepszego kochanie, mam da Ciebie prezent, Asia jest dziewicą a ja pozwoli Ci ją przeruchać. Będziesz pierwszy w jej cipce a może i nawet w pupie jak chcesz.<br />
Piotrek otworzył usta jakby chciał cos powiedzieć ale nie zdążył bo Asia znudzona bawieniem sie penisem ręką zaczeła go ujeżdzać. Pokój przeszył głosny jęk. To Asia w której wnętrzu znalazł się 20 centymetrowy potwór. Jednak po chwili zaczeła coraz energiczniej unosic się i opadać. Jednocześnie bawiła sie swoimi piersiami. Piotrek też jęczał, mocno sćiskał jej pośladki i dopuchał ją jak najmocniej do siebie. Po chwili Asia wyprężyła się i krzykneła, jej pierwszy orgazm w życiu.</p>
<p>Obudziłam sie rano, wszyscy mocno jeszcze spali. W pokoju pachniało orgią, gorącym <a href="http://sexstrony.pl"><strong>sex</strong></a>em. Piotrek leżał obok mnie a na nim leżała Asia, jego ręka ściskła jej pośladek, a druga pierś. Wstałam by wziąść prysznic i przywołać się do porządku. Weszłam do łazienki lekko przymykając za sobą drzwi. Zchyliłam się by odkręcić wodę w wannie gdy nagle ktoś złapał mnie w pasie, wyprostował i przyciągnał do siebie. Był to Sebastian, najstarszy facet w całym towarzystwie. Mocno ścisnął moje piersi i szepnął do ucha:<br />
-Witaj mała suczko, marnujesz sie przy tym chłopaku, ja bym Cie wytresował.<br />
Na pośladkach poczułam ze coś rośnie, jego penis lekko wchodził mi miedzy nie. Był Prawie tak samo wielki jak Piotrka ale był grubszy. Sebastian złapał mnie za ręce i wygiął tak ze byłam oparta o pralke.<br />
-Lekcja pierwsza, <a href="http://sexhub.pl"><strong>sex</strong></a> analny.<br />
Zanim zdołałam zaprotestowac wepchnął mi go w pupe. Momentalnie poczułam okropny ból, krzyknełam ale on wpychał go cały czas. Trzymał mnie mocno na rece wiec nie mogłam sie wyrwać. Jednak po chwili zamiast bólu przyszła przyjemność. I to taka, że najpierw cicho ale później coraz głośniej prosiłam żeby robił to mocniej. Zaczął przyśpieszać i po chwili poczułam ciepło w sobie i sperme spływającą mi z odbytu. Sebastian szepnął mi na ucho:<br />
-Zdałaś jutro następna lekcja.</p>
<p>Koniec</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/osiemnastka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moja żona</title>
		<link>http://pornoblog.mojacipka.pl/moja-zona/</link>
		<comments>http://pornoblog.mojacipka.pl/moja-zona/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Feb 2010 20:30:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Erotyczne opowiadania]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://pornoblog.mojacipka.pl/?p=255</guid>
		<description><![CDATA[Wróciłem do domu jak zwykle, przybiegła do przedpokoju uśmiechnięta i rzuciła mi się na szyję. Uwielbiałem te powroty gdy ona już była, zawsze witała mnie z taką radością.
Byliśmy młodym małżeństwem i nasze uczucia nadal były gorące.
- Kochanie zrobiłam ci obiadek – rzuciła z uśmiechem gdy przestaliśmy się już całować.
- ale zanim pozwolę ci go zjeść [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wróciłem do domu jak zwykle, przybiegła do przedpokoju uśmiechnięta i rzuciła mi się na szyję. Uwielbiałem te powroty gdy ona już była, zawsze witała mnie z taką radością.<br />
Byliśmy młodym małżeństwem i nasze uczucia nadal były gorące.</p>
<p>- Kochanie zrobiłam ci obiadek – rzuciła z uśmiechem gdy przestaliśmy się już całować.<br />
- ale zanim pozwolę ci go zjeść musisz mi obiecać, że spełnisz moje życzenie<br />
No cóż, w całym domy pachniało cudownie a ja byłem piekielnie głodny. Jednak nie mogłem sobie odpuścić okazji podroczenia się z nią.<br />
- no ale co to za życzenie?<br />
- nie mogę Ci powiedzieć, obiecaj że je spełnisz<br />
- ale jak mogę obiecać? przecież to może być coś niemożliwego do spełnienia? – nie dawałem za wygraną<br />
- możliwe, możliwe, ale jak nie obiecasz nie dostaniesz obiadu – szelmowsko się uśmiechnęła<br />
- no dobrze obiecuję, spełnię twoje życzenie.<span id="more-255"></span><br />
Obiad był przepyszny. A po obiedzie moja kochana żona usiadła mi na kolanach i powiedziała<br />
- Kochanie, sam pewnie zauważyłeś, że ostatnio w naszym życiu pojawiła się rutyna. Nie podoba mi się to zbytnio i postanowiłam wnieść trochę świeżości do naszego dnia codziennego – miała rację, ostatnio każdy dzień wydawał się taki sam i zaczęło mnie to już męczyć – w związku z tym oto moje życzenie&#8230;<br />
- chcę abyś na resztę dnia został moim niewolnikiem<br />
Muszę przyznać zaskoczyło mnie to trochę, spodziewałem się że zażyczy sobie masażu albo wspólnego wypadu na weekend. A tu taka niespodzianka.<br />
- Hmm, no dobrze kochanie, skoro obiecałem to nie będę się teraz wycofywał.<br />
- Świetnie! – klasnęła w dłonie – to poczekaj tu na mnie a ja się przygotuję.</p>
<p>Zniknęła w łazience, a ja siedziałem na wersalce i zacząłem snuć domysły co mnie teraz czeka. Że będzie to miało związek z <a href="http://sex.gix.pl"><strong>sex</strong></a>em byłem pewien. Ale co? jak? Trudno mi było sobie coś wyobrazić.<br />
Po kilku minutach usłyszałem, że wychodzi z łazienki.<br />
Kiedy weszła zaparło mi dech. Ubrała się w czarny gorset z lateksu, sznurowany, idealnie opinający jej ciało, lateksowe czarne stringi, czarne pończochy i oczywiście czerwone szpilki.<br />
Zrobiła mocny makijaż, czarnym tuszem podkreślając rzęsy a karminową szminką usta. Włosy spięła z tyłu jakąś spinką. Wyglądała obłędnie i doskonale o tym wiedziała. Wolnym krokiem podeszła do wersalki na której siedziałem.<br />
- Wyglądasz cudownie kochanie&#8230; – tylko tyle zdążyłem powiedzieć, gdyż chwyciła mnie mocno za włosy, szarpnięciem sprowadziła na ziemię – Na kolana niewolniku i MILCZ!<br />
- Co ty sobie wyobrażasz!? jesteś nic nie znaczącym padalcem.<br />
- Ale&#8230; – nie zdążyłem dokończyć zdania gdy znów huknęła – MILCZ!<br />
- Po pierwsze nie masz prawa się do mnie odzywać – chyba że zadam ci bezpośrednie pytanie, po drugie stąd nie ma ucieczki więc nawet nie próbuj, po trzecie jesteś moją własnością.<br />
- Ale po kolei, Mam na imię Amanda. Przysłano cię do mnie abym nauczyła cię dyscypliny, której jak widzę rzeczywiście nie posiadasz. Przejdziesz u mnie przeszkolenie i jeżeli jego efekty będą zadowalające zostaniesz odesłany do odpowiedniego dla ciebie właściciela.<br />
- W tym domu obowiązują następujące zasady:<br />
- to co powiem jest święte<br />
- za odmowę wykonania polecenia lub jakiekolwiek błędy w jego wykonywaniu będziesz karany<br />
- jeżeli nie powiem inaczej, cały czas w mojej obecności masz być na kolanach i patrzeć przed siebie<br />
- nie wolno ci się odzywać, chyba że postanowię inaczej.<br />
- A teraz, ponieważ jesteś moją własnością to nadam ci imię, które będziesz nosić dopóki nie zakończysz szkolenia.<br />
Hmm, jak by cię tu nazwać?<br />
Przyznam szczerze, że byłem w szoku. Moja żona zmieniła się nie do poznania! Wcześniej owszem, jakiś miłe zabawy SM gościły czasami w naszej sypialni, ale było to zwykłe wiązanie rąk, oczu, i klapsy. A tutaj, zapowiadało się na coś o wiele poważniejszego. Trochę się bałem, ale z drugiej strony moja wyobraźnia zaczęła już działać i robiłem się coraz bardziej podniecony.</p>
<p>- Już wiem! Nazwę cię Gnojek – tak, to bardzo dobre imię dla niewolnika.<br />
- A ty masz się do mnie zwracać Pani Amando, lub po prostu Pani. Zrozumiałeś?<br />
- Kiwnąłem głową, za co dostałem policzek! Pierwszy raz mnie uderzyła w twarz!<br />
- Tak Pani Amando, rzekłem natychmiast<br />
- No. Widzę że szybko się uczysz. Dobrze, muszę cię obejrzeć, rozbieraj się do naga.<br />
Kiedy byłem już nagi obejrzała mnie tak, jakby widziała mnie po raz pierwszy.<br />
-Hmm, jajca masz niczego sobie, Tylku chuj cosik malutki – powiedziała po chwili – ale mam nadzieję że jeszcze urośnie – zaśmiała się sama do siebie.<br />
Położyła się na łóżku, rozchyliła nogi i rzuciła.<br />
- A teraz Gnojku zobaczymy czy potrafisz sprawić przyjemność swojej Pani. Masz dać mi orgazm, Tylko nie waż się we mnie wchodzić!.<br />
Szybko ukląkłem między jej udami, odsunąłem majteczki i zacząłem coś co bardzo lubiłem.<br />
Ta niewola nie wydawała się taka zła.<br />
Lizałem powoli jej wargi, omijając na razie łechtaczkę. Mój język buszował w jej cipie a ona zaczynała wzdychać. Widziałem jak się rozluźnia. Językiem zataczałem coraz szybsze kółka, już nie omijając najczulszego miejsca. Zmieniłem rytm, zacząłem lizać z góry na dół. Ona coraz bardziej się rozpalała. Słyszałem jej pojękiwania. Gdy uznałem, że już czas włożyłem w mokrą dziurkę środkowy palec. Przywitała go głośniejszym jękiem. Posuwałem jej cipę, a język zlizywał soczki. Cały czas dbałem by łechtaczka była mocno pobudzana. Po chwili moje starania przyniosły oczekiwany skutek i jej ciałem wstrząsnęły spazmy orgazmu. Nie przestałem jej pieścić dopóki nie zacisnęła ud na mojej głowie.<br />
Gdy uwolniła mnie z uścisku potulnie uklęknąłem obok łóżka. Oczywiście mój kutas prężył się już w całej okazałości. Po chwili ona się uniosła.<br />
Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała.<br />
- No jednak nie jesteś jeszcze stracony, i widzę że kutas też lepiej wygląda.<br />
- Chodź.<br />
To powiedziawszy chwyciła mnie za fujarę i poprowadziła w stronę łazienki.<br />
Cieszyłem się że nikt tego nie widzi jak jestem prowadzony za kutasa.<br />
W łazience kazała mi się pochylić, wzięła gruszkę do lewatywy napełniła wodą i wsadziła w mój wypięty tyłek. – Musimy zadbać abyś był odpowiednio przygotowany do dalszego szkolenia.<br />
Kiedy pierwsza gruszka została opróżniona, powtórzyła procedurę, a potem po raz trzeci. Czułem się już pełen, ale ona napełniła czwartą gruszkę!<br />
Po raz pierwszy poczułem się poniżony! Wypinałem swój goły tyłek a moja żona pompowała we mnie wodę. Co dziwniejsze podniecało mnie to!<br />
Czwarta gruszka nie zmieściła się w pełni, woda wypłynęła.<br />
- No dobra wystarczy.<br />
- Wypróżnij się, a jak skończysz to mnie zawołaj – i wyszła.<br />
- Siedziałem na kiblu, i rozmyślałem o całej tej sytuacji. Nie miałem pojęcia co dalej mnie czeka. Ale wyglądało na to że Pani Amanda ma wszystko obmyślone. No cóż trzeba się jej poddać. W końcu obiecałem.<br />
Gdy skończyłem, zawołałem ją jak kazała. Przyszła kazała znów się pochylić. Wlała we mnie kolejne dwie gruszki wody.<br />
-Jak skończysz weź prysznic i przyjdź do pokoju.</p>
<p>Zrobiłem jak kazała. Gdy wszedłem do pokoju, pierwsze co zauważyłem to zestaw naszych erotycznych zabawek ułożony na stole i uzupełniony o kilka innych przyborów. Na stole leżał wibrator, sztuczny penis na uprzęży, korek analny, pasek od spodni, kajdanki, a nawet spinacze do wieszania prania! Ze zdziwieniem zauważyłem pejcz! Musiała to planować od dawna i kupiła go bez moje wiedzy.</p>
<p>Podszedłem do wersalki na której siedziała i od razu wiedziałem że coś zrobiłem nie tak – jej wzrok mówił wszystko.<br />
Chwyciła pejcz i zaczęła mnie okładać. Po plecach, tyłku, udach, brzuchu.<br />
- Co to ma kurwa znaczyć Gnojku,<br />
- Już zapomniałeś że masz przede mną klęczeć!<br />
Darła się i biła, nic nie pomogło że od razu ukląkłem.<br />
Po dłuższej chwili, gdy praktycznie na całym ciele miałem już czerwone ślady po rzemykach przestała.<br />
- Posłuchaj Gnojku, teraz będziesz szkolony.<br />
Jak już się przekonałeś każdy błąd będzie karany. Ale, jeżeli dobrze się spiszesz czeka cię nagroda.<br />
-A teraz wstań i wypnij ten śliczny tyłeczek.<br />
Zrobiłem jak kazała. A ona wzięła korek analny, posmarowała trochę oliwką i bezceremonialnie wcisnęła w mój odbyt.<br />
- Masz go cały czas nosić, a za każdym razem jak wypadnie dostaniesz 5 klapsów.<br />
I dała mi siarczysty klaps aby podkreślić swoje słowa.<br />
- Teraz abyś odpowiednio wyglądał muszę cię przyozdobić.<br />
Wzięła dwa spinacze do ubrań i zacisnęła na moich sutkach – tylko jęknąłem, ale nie odważyłem się zaprotestować.<br />
Następnie wzięła kawałek sznurka, kucnęła i zaczęła obwiązywać moje jaja. Kiedy już owinęła go kilkakrotnie wokół worka, mocno zacisnęła. Moje jądra były teraz doskonale widoczne, moszna mocno je opinała. Nie było to może najprzyjemniejsze uczucie, ale kutas i tak zaczął się podnosić.<br />
Ona klepnęła go lekko i powiedziała – na niego jeszcze przyjdzie czas.<br />
- No dobrze, prawdziwy niewolnik powinien mieć smycz.<br />
Po mówiąc zawiązała mi na szyi czarną, szeroką wstążkę, jej koniec zwisał mi do pasa.<br />
- Prawdziwy niewolnik musi nauczyć się odpowiednio chodzić.<br />
Szarpnęła za moją „smycz” i zaczęła mnie prowadzić po pokoju.<br />
W drugiej ręce trzymała pejcz.<br />
- Wyprostuj się!<br />
- Wyżej kolana!<br />
- Głowa prosto!<br />
Rzucała komendy i biła pejczem – na szczęście niezbyt mocno.<br />
W końcu chyba znudziło się jej prowadzenie mnie bo usiadała i powiedziała.<br />
- A teraz maszeruj.<br />
Zacząłem iść w stronę ściany, a że pokój nie był duży, po kilku krokach do niej doszedłem i się zatrzymałem.<br />
Jakby na to czekała<br />
- Co to kurwa ma znaczyć! Kazałam ci się zatrzymać!?<br />
Przyskoczyła do mnie i zaczęła bić mnie po gołym tyłku ręką.<br />
Po kilkunastu klapsach chyba się zmęczyła. Wzięła pas i przyłożyła mi mocno dwa razy.<br />
Odstąpiła na krok i powiedziała<br />
- W tył zwrot, naprzód marsz<br />
Wykonałem jej polecenie. Gdy doszedłem do drugiej ściany nie popełniłem poprzedniego błędu, tylko dalej maszerowałem &#8211; w miejscu.<br />
- No, dobrze, dobrze<br />
- W tył zwrot<br />
Gdy za którymś razem nie podniosłem wystarczająco kolan do góry, lub nie trzymałem głowy prosto albo coś innego jej nie spasowało dostawałem pejczem. Czasami po nogach czasami po dupie. Skóra piekła mnie coraz bardziej. W tyłku czułem korek. Spociłem się, a ona chyba dopiero się rozkręcała.<br />
- Baaacznośćć!<br />
Zatrzymałem się w miejscu.<br />
- Pięć przysiadów!<br />
Wyciągnąłem ręce przed siebie i zacząłem robić przysiady. Oczywiście przy drugim korek wyskoczył z mojego tyłka.<br />
- Stop!<br />
- I jak ty Gnojku wykonujesz moje polecenia!<br />
- Przecież kazałam ci trzymać korek w dupie!<br />
- Wypnij się!<br />
Zrobiłem to szybko bojąc się ją bardziej zdenerwować.<br />
Tym razem ubrała skórzaną rękawiczkę, i tak jak zapowiedziała wcześniej dostałem 5 potężnych klapsów.</p>
<p>- Zmęczyłam się. Chodź, zrobisz mi masaż.<br />
Położyła się na plecach, ja stanąłem obok wersalki, wtedy oparła swoje stopy (na których ciągle miała szpilki) o moją klatkę piersiową. Zdjąłem ostrożnie jeden bucik (drugi obcas napierał mocno na moje ciało) i zacząłem masować piękną stópkę. Najpierw palcami, potem językiem, dokładnie pieściłem każdy jej paluszek. Po chwili to samo zrobiłem z drugą stopą. Była wyraźnie zadowolona.</p>
<p>- No dobra, idź zrób mi herbatę.<br />
Pamiętając co było wcześniej upadłem na kolana i „poszedłem” do kuchni. Tam niestety musiałem wstać aby nalać wody do czajnika, ale albo tego nie zauważyła albo nie chciało jej się mnie karać. Widziałem że wzięła do ręki jakąś gazetę. Gdy herbata była gotowa, znów na kolanach przyniosłem ją do niej.<br />
Upiła dwa małe łyczki i … skrzywiła się!<br />
- No tak, widzę że wiele przed nami nauki, powiedziała lekko zrezygnowana.<br />
Ale w końcu się nauczysz, ty mały, wredny, do niczego nie przydatny Gnojku – ostatnie słowa wykrzyczała mi prosto w twarz.<br />
Wiedziałem że się zdenerwowała ale nie miałem pojęcia czym.<br />
-CO ty sobie kurwa wyobrażasz! Że ja będę pić gorzką herbatę!<br />
- BACZNOŚĆ<br />
Zerwałem się i stanąłem wyprostowany jak struna.<br />
- Do ściany marsz!,<br />
Gdy stałem już twarzą do ściany powiedziała<br />
- Podnieś ręce do góry i oprzyj o ścianę.</p>
<p>Spodziewałem się że od razu spadną na mnie baty, ale nie.<br />
Ona poszła sobie do kuchni dosłodzić herbatę!<br />
- No tak, muszę cię ukarać – mówiła stojąc już obok mnie i mieszając herbatę.<br />
- Widzisz, musisz zrozumieć że to dla twojego dobra. Im szybciej się nauczysz tym szybciej będziesz pełnowartościowym niewolnikiem.<br />
- Hmm, jak by cię ukarać?<br />
- Wiem!<br />
Za każdym razem gdy dostaniesz w tyłek masz powiedzieć: Dziękuję Pani Amando, Teraz rozumiem swój błąd.</p>
<p>Wzięła pas, stanęła obok mnie i zaczęła<br />
Pierwsze uderzenie było szokiem – pas chlasną mnie w sam środek tyłka, ona wcale nie oszczędzała swojej siły.<br />
- Dziękuję Pani Amando, Teraz rozumiem swój błąd – powiedziałem przez zęby.<br />
Chlast, kolejne uderzenie<br />
- Dziękuję Pani Amando, Teraz rozumiem swój błąd<br />
Uderzała powoli, dokładnie, celując w pośladki lub uda.<br />
Po dziesięciu batach odłożyła pas i usiadła na wersalce. Wzięła do jednej ręki kubek z herbatą a do drugiej gazetę.</p>
<p>Ja oczywiście nie śmiałem się ruszyć, choć ręce mnie już bolały od trzymania ich w górze. Jednak w porównaniu z pośladkami, które paliły mnie żywym ogniem to była pestka.<br />
Mimo wszystko ze zdziwieniem odkryłem, że w trakcie chłosty mój kutas stanął na baczność.<br />
Skóra pośladków i uda piekły coraz mniej i rozlewało się po nich przyjemne ciepło.<br />
Nie wiem jak długo tak stałem, w końcu Pani odłożyła gazetę.</p>
<p>- No dobrze, musisz zrozumieć że cały należysz do mnie.<br />
- Padnij na czworaka.<br />
- Głowa na podłogę, <a href="http://mojapupa.eu">dupa</a> do góry – zakomenderowała.<br />
Gdy już wypinałem swój tyłek wzięła ze stołu dwustronny masturbator, nasmarowała go oliwką i podeszła do mnie.<br />
- Widzisz, mogę zrobić z tobą co tylko zechcę, a żeby ci to unaocznić teraz zerżnę twój tyłek.<br />
Wyjęła korek z mojego odbytu i zaczęła mnie penetrować masturbatorem. Wsadziła we mnie koniec zakończony kulkami o różnej średnicy. Wkładała go i wyjmowała. W pewnym momencie wsadziła do oporu. I zostawiła, sterczał teraz z mojego tyłka jego drugi koniec.<br />
Pani Amanda wsadziła go sobie do cipy i zaczęła się poruszać. Najpierw powoli, potem coraz szybciej. Widziałem że sprawia jej to coraz większą przyjemność. Robiła sobie dobrze używając do tego mojej <a href="http://seiamatorki.pl">dupy</a>!.<br />
Po kilku minutach zsunęła się z mojego tyłka, wyjęła masturbator i kazała mi go wylizać. Było na nim sporo jej soczków.<br />
- Nie ruszaj się Gnojku.<br />
Pozostałem wiec w dość niewygodnej pozycji z wypiętym tyłkiem i czekałem co dalej.<br />
Ona ubrała pas z kutasem, naoliwiła go i bezceremonialnie wsadziła w moją dupę.<br />
- Teraz zobaczysz co to znaczy należeć do prawdziwej kobiety<br />
Zaczęła mnie ostro posuwać, gruby kutas zagłębiał się w moim odbycie coraz bardziej. Było jednocześnie bolesne jak i przyjemne. W pewnym momencie przyśpieszyła swoje ruchy.<br />
Ostro rżnęła mój tyłek niewiele sobie robiąc z moich jęków.<br />
Ta zabawa musiała ją nieźle podniecić bo w pewnym momencie wyjęła kutasa ze mnie, szybko pozbyła się uprzęży i wzięła wibrator.<br />
Rozłożyła się tak abym dokładnie widział jak się zaspokaja.<br />
Mogłem tylko z utęsknieniem patrzeć, jak w jej cipie zamiast mojego chuja zanurza się silikonowa atrapa.<br />
Bardzo szybko doprowadziła się do orgazmu, i to silnego sądząc po reakcji jej ciała.<br />
Niestety to nie mój kutas to sprawił.<br />
Gdy wyjęła wibrator z cipy rzuciła:<br />
- Chodź tutaj i dokładnie wyliż moje soki, nie mogą się zmarnować.<br />
Zrobiłem co kazała z wielką ochotą. Wylizałem zarówno wibrator jak i jej dziurkę.</p>
<p>- No dobrze Gnojku, widzę że coraz sprawniej wykonujesz moje polecenia.<br />
- Teraz idź przygotuj mi kąpiel.<br />
Gdy wanna była już pełna wody i piany, weszła do niej naga, a mi kazała klęczeć obok wanny.<br />
Potem myłem jej włosy, plecy, pomogłem się wytrzeć.<br />
Poszła do sypialni, a ja za nią, na kolanach. Po drodze kazała mi zabrać pejcz i pas.<br />
Wiedziałem że mogę mieć kłopoty!<br />
Kiedy położyła się naga w łóżku, kazała wymasować sobie plecy.</p>
<p>- No dobrze, teraz muszę cię jednak wychłostać. Zbyt długo już tego nie robiłam i pewnie zapomniałeś jak to jest.<br />
- Stawaj pod ścianą.<br />
Zrobiłem co kazała i się zaczęło.<br />
Najpierw chłostała mnie pejczem po plecach, trwało to chyba tak długo aż uznała że nie ma na moich plecach i nogach takiego skrawka skóry który by nie oberwał. Uderzenia nie były bardzo mocne i właściwie mało bolały, jednak zostawiały ślady.<br />
- Odwróć się!<br />
Kiedy to zrobiłem zaczęła chłostać mnie po klacie, brzuchu, nogach.<br />
Oczywiście od czasu do czasu któryś rzemyk dosięgnął kutasa – oj, bolało.<br />
- No, myślę, że wystarczy – powiedziała gdy również od przodu byłem cały czerwony od razów.</p>
<p>- Tak, teraz nadszedł czas wypróbowania twojego chuja.<br />
To powiedziawszy zdjęła z moich sutków spinacze i zaczęła lizać. Lizała i gryzła moje sutki a ja czekałem co będzie dalej.<br />
Uklękła przede mną.<br />
Byłem zaskoczony.<br />
Ledwie jej usta dotknęły mojego kutasa, ledwie dłonią zaczęła pieścić obwiązane sznurkiem jądra, moja pała już stała w gotowości.</p>
<p>- He He He, widzę że bardzo byś chciał się spuścić, co?<br />
Tak Pani Amando</p>
<p>- To za chwilkę, chodź na łóżko.<br />
Tam kontynuowała pieszczenie mojego kutasa a gdy widziała, że zbliżam się do końca położyła się i skierowała mojego chuja na swoje piersi. Kilka ruchów jej dłoni i już eksplodowałem wprost na jej cycki. Gdy skończyła wyciskać mojego chuja, powiedziała:</p>
<p>- A teraz wszystko dokładnie wyliżesz!<br />
Kiedy uporałem się z moimi sokami kazała mi klęknąć na łóżku, oparła moje ręce o jego front i wyszła do drugiego pokoju. Po chwili wróciła z kremem powiększającym penisa i powiedziała.<br />
- Jeszcze moja cipa chce tego kutasa.</p>
<p>Zaczęła znowu go ssać, a gdy się wyprężył nasmarowała kremem. To sprawiło że jeszcze bardziej pogrubiał.</p>
<p>- A teraz wypnij tego kutasa, tylko nie waż się mnie chwytać za biodra, ręce masz cały czas trzymać na oparciu łóżka!.</p>
<p>Zrobiłem co kazała, a ona uklękła tyłem do mnie, powoli nadziała się na sterczącą dzidę.<br />
Bardzo ale to bardzo chciałem położyć dłonie na jej pośladkach, jednak widziałem że pod ręką ma pas!<br />
Więc tylko obserwowałem jak mój kutas znika powoli w jej cipie. I zaciskałem pięści na oparciu łóżka.<br />
Najpierw delektowała się tymi ruchami, gdyż były naprawdę wolne i głębokie.<br />
Jednak po kilku chwilach zaczęła przyśpieszać.<br />
W końcu rzuciła- A teraz zrób to na co tak długo czekałeś, Zerżnij mnie!!!<br />
Nie musiała mi tego powtarzać.<br />
Moje dłonie od razu mocno chwyciły ją za biodra.<br />
Zacząłem z całej siły wbijać się w jej cipę.<br />
Wszystkie emocje, które się we mnie kłębiły znalazły teraz ujście. Teraz to ja rządziłem i chciałem jej to pokazać.<br />
Posuwałem ją szybko i mocno. Jej pośladki obijały się o moje uda i podbrzusze. Cipa pełna soków chlupotała.<br />
Tuż przed orgazmem chwyciła pas i zaczęła mnie okładać po udzie i boku, krzycząc MOCNIEJ, MOCNIEJ<br />
To mnie jeszcze bardziej rozkręciło, Wbiłem się w nią mocniej kilka razy i zacząłem pompować swoje soki.<br />
Wtedy również jej ciało przebiegł potężny orgazm.</p>
<p>Padliśmy wyczerpani na łóżko. Przez dłuższą chwilę nic nie mówiliśmy.<br />
W końcu powiedziała;<br />
- I co kochanie, nie żałujesz że mi obiecałeś?<br />
- Ani trochę, kochanie – odpowiedziałem</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://pornoblog.mojacipka.pl/moja-zona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
